01 2009
02 2009
03 2009
04 2009
05 2009
06 2009
07 2009
08 2009
09 2009
10 2009
11 2009
12 2009
13 2009
14 2009
15 2009
16 2009
17 2009
18 2009
19 2009
20 2009
21 2010
22 2010
23 2010
24 2010
25 2010
26 2010
27 2010
28 2010
29 2010
30 2010
31 2010
32 2010
33 2010
34 2010
35 2010
36 2010
37 2010
38 2010
39 2010
40 2010
41 2010
42 2010
43 2010
44 2010
45 2010
46 2010
47 2011
48 2011
49 2011
50 2011
51 2011
52 2011
53 2011
54 2011
55 2011
56 2011
57 2011
58 2011
59 2011
60 2011
61 2011
62 2011
63 2011
64 2011
65 2011
66 2011
67 2011
68 2011
69 2011
70 2011
71 2011
72 2011
73 2012
74 2012
75 2012
76 2012
77 2012
78 2012
79 2012
80 2012
81 2012
82 2012
Wpisz swój adres e-mail, aby otrzymać nasz newsletter.
Zaznacz interesujące Cię tagi, a następnie kliknij "Gotowe".
Tagi
Klata w Ameryce nie był. Nie musiał. Ma ją za rogiem swojego domu, w radiu, w kinie, w centrum handlowym. I wyjątkowo się jej boi
Podobieństwo losów duńskiego księcia i jego świty nieszczęśliwców ze spektaklu „H.” Klaty do marnych egzystencji Kantorowskich postaci zadziwia
10 września Jan Klata pokaże w Łodzi swój najnowszy spektakl: „Ziemię obiecaną” według powieści Władysława St. Reymonta. W „Dwutygodniku” przypominamy jego inne przedstawienie: „H.” według Szekspira
Ten teatr „piecze w oczy, wstrząsa, prowokuje”, „to jest fascynujące, to jest piękne, to jest przerażające”, „wraz z Janem Klatą otwiera się nowa karta polskiego teatru” – tak francuska krytyka przyjęła pokazy „Transferu!”
Nie kalkuluje się coś ten teatr, nie opłaca. Tylko że ciągnąc te rozliczenia, doszlibyśmy do wniosku, że nic nam się nie opłaca
Program konkursowej części Boskiej Komedii to dzieło zbiorowe – krytycy teatralni nadsyłają swoje propozycje. Można więc sprawdzić, jakie w zeszłym roku panowały tematy, jak wyglądała teatralna mapa, gdzie było najciekawiej
Jan Klata w najnowszej premierze „Koprofagi, czyli znienawidzeni ale niezbędni” pozbył się wszystkich strategii, dzięki którym umocnił swoją pozycję w polskim teatrze. Niestety, okazało się, że po zdjęciu atrakcyjnej fasady niewiele zostało
Samobójstwa. Wieszanie się, jeden po drugim. Co sezon to wisielec w tym żużlu. Tropienie okoliczności i dlaczego. Fora, fora, fora, teksty, analizy, artykuły z prasy sportowej, bluzgi kibiców, przeprosiny kibiców. Śmierć, śmierć
W sensie formalnym „Utwór o matce i ojczyźnie” Jana Klaty, tak jak Utwór-Potwór Bożeny Keff, jest hybrydą. Konwencję, którą przyjmuje reżyser, najlepiej byłoby określić jako współczesną operę „urban trash”
W „Kazimierzu i Karolinie” Jan Klata cyzeluje warsztat karykaturzysty. Temperament ironisty bierze u niego górę nad potrzebą analizy. Inteligentna kpina pozwala zatrzymać się na pierwszych z brzegu wnioskach
W „Weselu hrabiego Orgaza” dokonuje się przejście przez cały XX wiek. Zaczynamy od „Święta wiosny”, potem przechodzimy w złotą erę kapitalizmu, a przez trybalny rave do czegoś, co jest rytuałem superwzmocnionym – metalu i hiperrytualnych praktyk ofiarniczych
Ktoś postanowił połączyć luksus kultury z luksusem wyrzutów sumienia i zaprosił mnie do Düsseldorfu, żebym reżyserował tekst Ravenhilla – Jan Klata opowiada o doświadczeniach z pracy w niemieckim teatrze