„Chmurdalia”, Joanna Bator

Kinga Dunin

„Chmurdalia” Joanny Bator to kontynuacja „Piaskowej Góry” – jeszcze bardziej feministyczna, liberalna i lewicowa. Czyli bardzo miło

Jeszcze 1 minuta czytania

1. Chmurdalia

Narracja autorki miesza się w niej z opowieściami kolejnych bohaterów, tworząc mozaikową historię, dającą zaklasyfikować się jako realizm magiczny. Utopijny realizm magiczny. Bardzo sprawnie jest to zrobione i wzbogacone metanarracją wciąż przypominającą nam, że znajdujemy się w dziedzinie rodzinnych mitologii i zgrabnych fabulacji. Żeby zgodzić się na taką książkę, trzeba zaakceptować tę konwencję, dać się jej ponieść i nie szukać w niej na siłę reportażu o transformacji ustrojowej w Wałbrzychu czy realistycznych opisów losów emigrantów. Chociaż i to tutaj znajdziemy.

2. Dominika

Joanna Bator, „Chmurdalia”. W.A.B.,
Warszawa, 504 strony,
w księgarniach od 28 kwietnia 2010
W „Piaskowej Górze” była ona odmieńcem wśród tutejszych, dziwadłem, w którym nagle odezwało się ukrywane żydowskie dziedzictwo, w końcu prawie zabitym przez swoich. W następnej książce Dominika odżywa już w Niemczech i rusza w świat. Po prostu zmienia miejsca pobytu, nie przywiązuje się do żadnego z nich, nie zależy jej na dobrach materialnych, wchodzi w rozmaite relacje z ludźmi, bliskie, ale nigdy uzależniające.  Jest jedyną osobą, która nie opowiada innym swojej historii, pustym miejscem, medium, przez które przepływają cudze opowieści. Jest androgyniczna, a jej seksualność nie zostaje  dopowiedziana. Każdemu kogoś przypomina.

Jej wyrazista obcość w świecie mniej homogenicznym niż Piaskowa Góra staje się po prostu dopełnieniem rozmaitych tożsamości, jakby podszewką obcego w świecie, gdzie wszyscy są już po trosze odmieńcami.

3. Nocnik Napoleona

Przekazywany z rąk do rąk, znane spoiwo narracyjne. Przedmiot zabytkowy, najpierw złoty, świecący, pięknie zdobiony, później – doniczka na paprotki. Ale też przedmiot wstydliwy i lekko obsceniczny. Jego dwuznaczność ironicznie komentuje historię, wskazuje też na jej bardziej prywatne i intymne koleiny.

4. Boginie i watki boginiczne


Czarna Wenus.
Niewolnica obwożona kiedyś po Europie jako eksponat z menażerii. W opowieści czarnych kobiet z Brooklynu staje się założycielką rodu, która zaszła w ciążę dzięki temu, że udało jej się zgwałcić Napoleona (już po tym, jak utracił swój nocnik). Piękna i silna, przemieszcza się po świecie dzięki umiejętności rozhuśtywania się na żyrandolu.

Syreny. Wątek mitologiczny pojawiający się wprost dzięki wielokrotnie czytanej przez Dominikę starej Żydówce „Odysei”. Kto usłyszy syreny, ten nigdy nie powróci do domu, podejrzewamy więc, że podróż Dominiki nigdy się nie skończy.

Poza tym dwie kobiety (kuzynki?), mieszkające  razem, niepotrzebujące mężczyzn, przybrane matki znajdy Grażynki. Pozostają w bliskim związku z naturą, sporządzają nalewki, które z dobrych ludzi wydobywają ich prawdziwe tożsamości, a złych mogą zabić. Po śmierci podobno zamieniają się w syreny.

Grażynka. Znana nam z „Piaskowej Góry”.  Uosobienie wyzwolonej seksualności, której czas nie może naruszyć. Płodna i macierzyńska, ale dająca swoim dzieciom całkowitą wolność.

Zbuntowane emigrantki. Stają się boginiczne,  gdy rzucają się na wykorzystującego je ekonomicznie i seksualnie fabrykanta, zamykają go w jego gabinecie, a same oddają się orgiastycznym tańcom.

Matka Boska z dziewczynką na ręku. Wyobrażenie z kapliczki koło Częstochowy odnalezionej przez Jadwigę, po tym jak zrozumiała, że Matka Boska jest boginią.

5. Jadwiga

Matka Dominiki. Tradycyjna, nadopiekuńcza matka karmiąca, która tak naprawdę nie potrafi kochać. Satyryczny i groteskowy obraz matki Polki. W „Chmurdalii” doznaje przemiany. Przyjmuje do wiadomości swoje żydowskie pochodzenie, odczuwa katarktyczne poczucie winy związane z relacjami polsko-żydowskimi, zaprzyjaźnia się z homoseksualistą.

6 Raj-utopia

Grecka wysepka z pozostałościami matriarchatu i wszelkimi urokami tradycyjnej społeczności lokalnej. Przybywają tam rozmaici bohaterowie powieści – kobiety, mężczyźni, starzy, młodzi, geje, lesbijki. Czarni i biali. I wszyscy są szczęśliwi.

7. Żydzi

Są wszędzie. Tak jak związane z Holocaustem poczucie utraty.

8. Morał

Nasza homogeniczność i ksenofobia oraz inne fobie nie będą trwały wiecznie.

Super!