Jaszczur znika
Adrien Moreau, 1897, ilustracja do
„Jaszczura” Honoriusza Balzaka„Wall Street Journal już nie napisze o «polskich obozach koncentracyjnych»”[1].
Ambasador Republiki Czeskiej: „Nigdy nie było «czeskich obozów koncentracyjnych»”[2].
Tytuł konferencji w Niemieckim Instytucie Historycznym: „Praca w gettach nazistowskich”[3].
Co znika?
Sakrament byka [4]
Heinrich Böll, autor „Bilardu o pół do
dziesiątej”, Bonn, 1981 (za wikipedią)Karol Koniński, 27 maja 1941: „Zamordowanie Żyda Marka Gruensteina przez kolejarzy niemieckich [...] było to w niedzielę po południu na rynku w Rudawie. Gruenstein wołał «Jezus Maria» [...] Wedle opowiadania księdza Krupy Gruenstein uciekał przed mordercami na obejście kościelne – stary instynkt szukania schronu przy ołtarzu – organista go odepchnął; wedle księdza Krupy bał się obrazy «Pana Boga», żeby Kościół nie został splamiony krwią”.
Z wywiadu Wojciecha Tochmana dla „Przekroju”: „W parafii Gikondo w Kigali [Rwanda, 9 kwietnia 1994] polscy pallotyni biernie patrzyli na zabijanie swoich parafian, a zaraz potem zwiali za granicę. Wcześniej jednak mieli odwagę wyjść z plebanii i pójść do kościoła oblężonego przez morderców. Po co? Po Najświętszy Sakrament! Bo w tym kawałku ciasta z mąki i wody widzieli Chrystusa, a nie w jego wyznawcach czekających na ścięcie. Ocalili chleb”.
[1] „Gazeta Wyborcza”.
[2] List Ambasadora Republiki Czeskiej „Nie było «czeskich obozów koncentracyjnych»”, „Gazeta Wyborcza”, 2/12/2010.
[3] Konferencja naukowa we współpracy z Niemieckim Instytutem Historycznym PRACA W NAZISTOWSKICH GETTACH (Arbeit in nazionalistischen Ghettos), Warszawa 3-4 grudnia 2010.
[4] Heinrich Böll, „Bilard o pół do dziesiątej”, przeł. T. Jętkiewicz, Warszawa 2000.
Joanna Tokarska-Bakir, ur. 1958, antropolożka kultury, eseistka, autorka m.in. „Legendy o krwi. Antropologia przesądu” (2008).
Recenzent „Newsweeka” meldował zdławionym szeptem: doradca premiera Tuska nazywa Żydów „trupkami”
„Dzienniki” Susan Sontag, dla mnie nowość, choć tom pierwszy wyszedł cztery lata temu. Wstęp do pism pośmiertnych napisał jej syn, David Rieff
Martha Stewart wysyła ghostwriterkę do Kaliforni, gdzie jeszcze niedawno mieszkała inna pani z Polski, Ganna Walska, awanturnica i niespełniona diwa operowa
Komentarze (0)