dwutygodnik - strona kultury

Kwiecień 2009

01 2009

02 2009

Maj 2009

03 2009

04 2009

05 2009

Czerwiec 2009

06 2009

07 2009

Lipiec 2009

08 2009

09 2009

Sierpień 2009

10 2009

11 2009

Wrzesień 2009

12 2009

Wrzesień 2009

13 2009

Październik 2009

14 2009

15 2009

16 2009

Listopad 2009

17 2009

18 2009

Grudzień 2009

19 2009

Grudzień 2009

20 2009

Styczeń 2010

21 2010

22 2010

Luty 2010

23 2010

24 2010

Marzec 2010

25 2010

26 2010

Kwiecień 2010

27 2010

28 2010

Maj 2010

29 2010

30 2010

31 2010

Czerwiec 2010

32 2010

33 2010

Lipiec 2010

34 2010

35 2010

Sierpień 2010

36 2010

37 2010

Wrzesień 2010

38 2010

39 2010

Październik 2010

40 2010

Październik 2010

41 2010

42 2010

Listopad 2010

43 2010

44 2010

Grudzień 2010

45 2010

46 2010

Styczeń 2011

47 2011

Styczeń 2011

48 2011

Luty 2011

49 2011

50 2011

Marzec 2011

51 2011

52 2011

Kwiecień 2011

53 2011

54 2011

Kwiecień 2011

55 2011

Maj 2011

56 2011

57 2011

Czerwiec 2011

58 2011

59 2011

Lipiec 2011

60 2011

61 2011

Sierpień 2011

62 2011

63 2011

Wrzesień 2011

64 2011

65 2011

Październik 2011

66 2011

67 2011

68 2011

Listopad 2011

69 2011

70 2011

Grudzień 2011

71 2011

72 2011

Styczeń 2012

73 2012

74 2012

Luty 2012

75 2012

Luty 2012

76 2012

Marzec 2012

77 2012

78 2012

79 2012

Kwiecień 2012

80 2012

81 2012

Maj 2012

82 2012

„Król Roger” w Paryżu:
przed premierą i już po...

Muzyka Tomasz Cyz

„Król Roger” kumuluje lęki i obsesje Szymanowskiego. Pragnienie Boga, Innego, pragnienie siebie. Co odnalazł w tej historii Krzysztof Warlikowski?

Prapremiera „Króla Rogera” Karola Szymanowskiego (według libretta kompozytora i Jarosława Iwaszkiewicza) odbyła się 19 czerwca 1926 roku w Teatrze Wielkim w Warszawie. Dyrygował Emil Młynarski, reżyserował Adolf Popławski (scenografia Wincenty Drabik).

Patrzę na zachowane z tej inscenizacji fotografie. Pierwszy akt. W centrum wielka postać Chrystusa, pod kopułą świątyni duży prosty krzyż. Roger (Eugeniusz Mossakowski) stoi na podwyższeniu, przed tronem; wyprostowany, z mieczem w ręku, wskazując na ubranego w niedźwiedzią skórę, trzymającego tyrsPasterza (Adam Dobosz) – jakby groził albo rozkazywał. Na schodach Roksana (Stanisława Szymanowska, siostra kompozytora), w błagalnym geście, ze złożonymi jak do modlitwy rękami, w ogromnych warkoczach. Trzeci akt. „Starożytne głazy”, kanciasta imitacja ruin, schody, jasny horyzont. Roger w ciemnym stroju, zmęczony, zrezygnowany, oparty o kamień. Po drugiej stronie Pasterz-Dionizos, w bieli, z ciemną maską na twarzy; triumfujący, hieratyczny, niezniszczalny. Pomiędzy nimi Roksana, w rozpuszczonych długich włosach, białej spódnicy i koszuli, z błagalnie wyciągniętymi w stronę Rogera rękoma, w obłąkaniu...

Vladimir Tomš jako Pasterz, Praga / arch. BUWPatrzę na fotografie z Pragi (1932, Národní Divadlo). Pasterz przepasany owczą skórą, z długimi falującymi włosami, z rozłożonymi rękami, bezbronny. (Jaki słodko niewinny jest ten kicz!). Jeszcze pierwszy akt. Wielkie kamienne białe kolumny, w tle Chrystus (didaskalia są tu bardzo szczegółowe: „Wnętrze kościoła […] olbrzymie półkoliste sklepienie absydy nad wielkim ołtarzem […] gigantyczna mozaikowa ikona Chrystusa o chudej, ascetycznej twarzy, o niezgłębionych czarnych oczach, z prawicą groźnie wzniesioną ku górze”), wśród tłumu kapłani, siostry zakonne, ministranci – wszyscy jak podczas kościelnych obrzędów, z prawej strony ubrani we współczesne garnitury mężczyźni, wierni, wokół Pasterza, centralnie, kobiety w białych zwiewnych sukienkach, z tyłu Roger (Zdeněk Otava) – w koronie, w zdobnych królewskich szatach, z wyciągniętą władczo lewą ręką… (To po tej premierze Szymanowski – wcześniej znudzony, jak wspominał Iwaszkiewicz, „abstrakcyjnym estetyzmem” swojej opery – doznał głębokiego olśnienia. „To nie da się porównać z niczym innym w mojej muzyce – pisał – niestety, nawet z «Harnasiami», ani z koncertami, to znaczy z niczym, co napisałem po «Królu Rogerze». To bardzo smutne!!!… Nie mogę się otrząsnąć z tego wrażenia – a także smutku – że to już jednak przeszłość i że zapewne nic takiego już nie potrafię napisać”).

III akt, Warszawa  2000/ fot. J.MultarzyńskiPamiętam jeszcze warszawskiego „Króla Rogera” duetu Treliński/Kudlička (2000), zwłaszcza słynną scenę z III aktu. Półnagie trupie cienie schodzą w otchłań, w dół. Z podłogi, z ziemi, wystaje ciężki miecz. Nagle pojawia się Roksana – w wielkim białym płaszczu. Kiedy Roger zapala w dłoni święty ogień, rozpoczyna się epifania. Wysoko w górze Pasterz, spoglądający z wysokości z rozłożonymi rękoma, jakby przezroczysty; niżej Roksana, cała w bieli; i klęczący na sinej ziemi Roger. Alchemiczna konstelacja dopełniona tłumem bezimiennych zjaw, magicznym błędnym ognikiem na horyzoncie i deszczem liczb zalewającym przestrzeń (jak z „Matriksa” braci Wachowskich). Dwupłciowy Bóg ponad i Człowiek-Bóg poniżej. Człowiek-Bóg, który dochodzi do samoświadomości.

Wreszcie druga wariacja Trelińskiego/Kudlički (2007, Wrocław/Petersburg/Edynburg) – kreśląca portret współczesnego człowieka w sile wieku, ale w stanie duchowego kryzysu; sceptyka tęskniącego za drugą stroną. Zamiast na ruiny teatru patrzyliśmy na rojenia ludzkiego umysłu toczonego chorobami naszych czasów – brakiem miłości i nadziei, samotnością, rozpaczą, pustką. Patrzyliśmy na nagą duszę śniącą o wiecznej szczęśliwości. Świątynia była, ale jakby bez Boga, choć wiał święty wiatr. (Tę scenę zapamiętam na długo, na zawsze. Roger – Andrzej Dobber – wstaje z krzesła wraz z pierwszym gwałtownym uderzeniem muzyki w jasnym C-dur („Boże, pobłogosław, Panie praodwieczny, / Królowi naszemu Rogerowi…”). Przestrzeń sceny przecina silny podmuch wiatru – gaszący świece, zrywający nakrycia głów, falujący ubraniami. Z tyłu ukazuje się ołtarz przykryty białym zdobnym obrusem, na nim krzyż i Święta Księga, której wiatr, a może duch, zaczyna przewracać strony. Cudowne echo słynnej sceny na Placu św. Piotra podczas pogrzebu Jana Pawła II).

95

2.

O czym to wszystko jest? O czym może być? O Bogu, który schodzi na ziemię, by odnowić jej oblicze? O człowieku, który nie może poradzić sobie z własnym życiem i pragnieniami, z własnym bólem, wszechogarniającą ciemnością? O ludziach, którzy nie wiedzą, kim są? O świecie, który zapomniał, po co istnieje?

Patrzymy tu na objawienie Dionizosa, Boga. Dotykamy tajemnicy wiary, władzy, miłości, rozpaczy, samotności i obłędu, i śmierci. Ale patrzymy też na Rogera – na autentycznego króla władającego XII-wiecznym królestwem Sycylii. Dotykamy więc historii konkretnego człowieka z zamierzchłej przeszłości, z odległej pętli czasu, która powróciła wtedy, na początku XX wieku – dzięki geniuszowi wyobraźni – wywołując to fascynujące zderzenie.

„Król Roger” jest przedziwnym tyglem prawdy i urojenia, legendy i mitu, historii i zmyślenia. Szymanowski z Iwaszkiewiczem zaczęli pisać swoje dzieło w 1918 roku, kiedy rozpadał się (w XX wieku pierwszy raz) świat. Można sięgnąć jeszcze głębiej: w 1917 roku Szymanowski, nie mogąc (nie umiejąc) pisać muzyki, pisze powieść „Efebos” – „by wyładować pewne rzeczy z siebie” (niestety, rękopis „Efebosa” prawie w całości spłonął podczas II wojny w warszawskim mieszkaniu Iwaszkiewicza).

„Powieść-prefiguracja” (Zofia Chylińska), powieść-maska, kontrapunkt „Króla Rogera”. Pisana w podobnej aurze nocy, w bliźniaczej gorączce emocji, w tożsamej tonacji miłości. Rzecz o poszukiwaniu prawdziwej (ukrytej) tożsamości; o życiu bez maski kłamstwa; o uwolnieniu z więzienia tradycji (obyczajowej, religijnej, społecznej); o pragnieniu absolutnej wolności.

Jeszcze: w 1918 roku Szymanowski zaczyna pisać nieukończone nigdy libretto opery „Benvenuto Cellini”. „Człowiek – czytamy w pozostawionym szkicu – opuszcza zimny i surowy kościół, zapomina o zapachu kadzidła, o księżej psalmodii. Oto znalazł się w pełnym słońcu […]. Wszystko to w wirze szalonych porywów, boskiego rozpasania życia, intensywnie przeżywanej radości i cierpienia”. Podobne?

96

3.

„Król Roger” kumuluje najważniejsze tematy, lęki i obsesje Szymanowskiego. Pragnienie Boga (takie rozsadzające, obezwładniające, bezwzględne), którego chce się, blisko, i od którego się ucieka. Pragnienie Innego (podświadome, ukryte, które dopiero wraz z pojawieniem się Obcego, Pasterza, odsłania się, powoli, z bojaźnią i drżeniem). Pragnienie siebie wreszcie – prawdziwego, odsłoniętego, uwolnionego. Czystego.

Oczywiście, „Król Roger” jest także dziełem inwersyjnym. Na historię Rogera i Pasterza możemy patrzeć jak na homoseksualny coming out. Oto więc Roger – żyjący w małżeństwie (sakramentalnym, uświęconym) z Roksaną, z kobietą – pod wpływem „nieznanego” uczucia do „nieznanego Boga”, otwiera się na nowe doznania. Odkrywa siebie.

Jednym z najbardziej tajemniczych fragmentów dzieła –muzycznie, niestety, nie do końca udanych – jest II akt. I scena orgii. Co dzieje się wtedy w pałacu, w domu Rogera? Co dzieje się w jego duszy? To miejsce graniczne. Coś się wydarzyło, coś przekraczającego, że właśnie teraz Roger – przecięty nieznanym doświadczeniem – oddaje się całkowicie Pasterzowi; decyduje się iść za nim choćby na koniec świata. Rytualny mord? Homoseksualna inicjacja? Zdarcie zasłony, maski?

Nie mniej tajemnicze jest umiejscowienie ostatnich wydarzeń w ruinach starogreckiego teatru (u Trelińskiego w Warszawie to jałowa ziemia, we Wrocławiu szpital, a może już tylko głowa Rogera). I wreszcie finałowy akord C-dur – apoteoza jasności, wolności i zmartwychwstania – trawiony nieustannie muzycznymi znakami Dionizosa: uderzeniami tam-tamu i tamburynu. Dotknięciem śmierci…

4.

Co może odnaleźć w tej historii Krzysztof Warlikowski (premiera 18 czerwca 2009, Opera Bastille w Paryżu)? Wszystko… Pamiętam dobrze jego „Bachantki” (Teatr Rozmaitości w Warszawie, 2001), które wydają się najbliższe Rogerowej historii – także ze względu na to, że w tym właśnie dziele Szymanowski i Iwaszkiewicz poszukiwali źródła.

Tam też przychodzi Inny, Obcy, Bóg. Przychodzi i odmienia, i niszczy.

W wywiadzie udzielonym „Ligne 8” – dziennikowi Opery Paryskiej – Warlikowski mówi o zbiorowości ukazanej w operze Szymanowskiego; o społeczeństwie, w którym nie ma miejsca dla jednostek, które żyje według norm służących wyłącznie utrzymaniu władzy lub jej zdobyciu. „Dla mnie te siły narzucające się jednostkom skazują tych wszystkich, którzy próbują przed nimi uciec. To może dotyczyć związków z tradycją, tak ciążących, kiedy chcemy tradycję przełamać, zerwać z nią, podczas gdy ci, którzy ją  podtrzymują, wierzą, że to jest jedyna możliwa droga”.

„Król Roger” może być przede wszystkim tragedią wyboru. Możemy „albo podążać za swoim instynktem, swoją skłonnością, swoją własną odrębnością, albo też dostosować się do tradycji i zniknąć w tłumie tych, którzy by być uznani za część społeczeństwa, akceptują, że mówi się im, jak należy postępować, jak należy się prowadzić, mówić i ubierać. To konformizm wytyczony tyloma zasadami, co zakazami”.

Warlikowski pyta oczywiście o Pasterza: „Co on wnosi do królestwa Rogera: to, co jest zabronione? Irracjonalność i podświadomość, które nosimy w sobie?”. Patrzy na niego jako na kogoś przeciwstawiającego się normom, zasadom, konwencjom, który „byłby jak wszyscy inni, gdyby nie jego silne wnętrze”. A spotkanie z nim odmienia: w Rogerze i Roksanie „rodzi się dopiero mglisty domysł, że jest coś innego niż to, czego sobie zabronili. Dopiero pod wpływem obcowania z tym człowiekiem ujawniają się pytania, przeczucia, coraz wyraźniej”.

I wreszcie: „To jest podróż do wnętrza samego siebie w kierunku zniszczenia lub rozwoju, ku śmierci lub ku życiu wiecznemu”. Warlikowski wskazuje też, że nie ma łatwego rozwiązania dla tej opery, szczególnie dla tajemniczego finału. „Ale wierzę w tę zagadkę. To, co jest najbardziej interesujące, musi pozostać w pewien sposób niejasne”. Bardzo interesujące…

5.

I co odnalazł? Zaraz po skończonym spektaklu gromkie brawa mieszały się z równie potężną falą buczenia. Jedno jest pewne: paryski „Król Roger” w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego nie daje spokoju. Mi też...


Fragmenty wrocławskiego „Króla Rogera” w reż. Mariusza Trelińskiego pochodzą z nagrania wydanego na DVD przez Narodowy Instytut Audiowizualny. Wypowiedzi Krzysztofa Warlikowskiego wybrała i przetłumaczyła Marta Lutostańska.

Tomasz Cyz, redaktor naczelny Dwutygodnik.com, wydał właśnie e-book „Pasja 20, 21. Powroty Chrystusa”.

Jeśli chcesz umieścić fragment tekstu z dwutygodnik.com na swojej stronie lub blogu, prosimy o kontakt z redakcją na adres e-mail: redakcja@dwutygodnik.com. Dowiedz się więcej.

Muzyka

„Król Roger”
w Bonn

Agata Kwiecińska

Sztuka

Powołanie: fotograf

Bogusław Deptuła

Muzyka

„Król Roger” w Paryżu:
przed premierą i już po...

Tomasz Cyz

Rozmowy

NOWE DWUDZIESTOLECIE:
Literatura na wolności

Rozmowa z Jerzym Jarzębskim

Rozmowy

Teatr potrzebuje upiorów

Rozmowa z M.Dziewulską

Produkty uboczne

Futuryzm. Możliwości

Tomasz Kireńczuk

Literatura

Trufle i palone kakao

Kazimiera Szczuka

Sztuka

Wśród
„niezgrabnych przedmiotów”

Karol Sienkiewicz

Felietony

NA OKO:
Pożądanie w muzeum

Maria Poprzęcka

Muzyka

„Latający Holender”
w English National Opera

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Judaica

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Festiwalowe targi

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Interwały [8]

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Sempre Kurzak

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Monopol

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Interwały [7]

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Oresteja 2012, albo casus Derkaczew

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Św. Sebastian

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Interwały [6]

Tomasz Cyz

Muzyka

Św. Wojciech i muzyczne średniowiecze
według Ensemble Peregrina

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Pasja bez Chrystusa

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Chłodna 25

Tomasz Cyz

Muzyka

Donizetti według Borowicza

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Wojna czy pokój

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Interwały [5]

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Mykietyn dla Poprzęckiej

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Jak nie zagrałem u Janusza Majewskiego

Tomasz Cyz

Muzyka

Narodziny Wagnera
z ducha teatru

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Pełnomocnictwa recenzenta publicznego

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Interwały [4]

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Latający tułacz

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Żałoba

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
New York, New York

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Interwały [3]

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Szaleństwo Ofelii

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Pasja

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Radość muzyki

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Interwały [2]

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Debussy tak, Szymanowski (jeszcze) nie

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Langsam, zu langsam

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Allegro ma non troppo

Tomasz Cyz

Muzyka

„Slavic Heroes”,
czyli Kwiecień i Borowicz

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Interwały [1]

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH: Ad. ACTA

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Biblia Pendereckiego

Tomasz Cyz

Felietony

NASŁUCH:
Nienawiść muzyki

Tomasz Cyz

Muzyka

„Vocal Works”
Lutosławskiego by BBC

Tomasz Cyz

Muzyka

I, Culture Orchestra w Warszawie

Tomasz Cyz

Muzyka

Po koncercie na 110-lecie
Filharmonii Narodowej

Tomasz Cyz

Teatr

Bóg robi pod siebie.
Pasja według Castellucciego

Tomasz Cyz

Muzyka

KONKURS WIENIAWSKIEGO:
Blog

Tomasz Cyz

Muzyka

„Gioia!”
Aleksandry Kurzak

Tomasz Cyz

Muzyka

UWAGA NA KULTURĘ!:
O „III Symfonii” Mykietyna

Tomasz Cyz

Literatura

Planeta Turowicz 2

Tomasz Cyz

Muzyka

Szymanowski
według Bouleza

Tomasz Cyz

Muzyka

Soyka śpiewa Miłosza

Tomasz Cyz

Muzyka

Borowicz dyryguje
Bartókiem i Beethovenem

Tomasz Cyz

Muzyka

„Pasja wg św. Jana”
Gardinera i Brüggena

Tomasz Cyz

Teatr

Co zginęło?

Tomasz Cyz

Muzyka

Pasja według Rihma

Tomasz Cyz

Muzyka

Arvo Pärt,
„IV Symfonia”

Tomasz Cyz

Muzyka

Ostatnie pieśni Pendereckiego

Tomasz Cyz

Muzyka

Bacewicz
według Zimermana

Tomasz Cyz

Muzyka

„Listy miłosne”
Magdaleny Koženy

Tomasz Cyz

Muzyka

Anderszewski
gra Szymanowskiego

Tomasz Cyz

Muzyka

Schumann
według Anderszewskiego

Tomasz Cyz

Muzyka

Antony and the Johnsons:
nowe płyty

Tomasz Cyz

Muzyka

Wesele według Warnera

Tomasz Cyz

Muzyka

Osiecka Soyki,
czyli „… tylko brać”

Tomasz Cyz

Teatr

Zofia Pomirska in memoriam

Tomasz Cyz

Muzyka

OPERA NA EKRANIE (6):
Figaro, Figaro, Figaro

Tomasz Cyz

Muzyka

Henryk Mikołaj Górecki
i rogale św. Marcina

Tomasz Cyz

Muzyka

Wieczór przyjaciół
prof. Michała Bristigera

Tomasz Cyz

Film

„Sekret jej oczu”, reż. Juan José Campanella

Tomasz Cyz

Muzyka

Wystawa
„Wizytówka Chopina”

Tomasz Cyz

Muzyka

KONKURS CHOPINOWSKI: werdykt

Tomasz Cyz

Muzyka

Przed XVI Konkursem Chopinowskim:
Uchida, Argerich i Freire

Tomasz Cyz

Muzyka

„Monbar” po latach

Tomasz Cyz

Muzyka

Wszyscy jesteśmy równi

Tomasz Cyz

Muzyka

Sacrum+Profanum =
Made in Poland

Tomasz Cyz

Muzyka

OPERA NA EKRANIE (5):
Cyganeria i muzeum

Tomasz Cyz

Literatura

Miłosz i Turowicz,
czyli 250 lat Caffè Greco

Tomasz Cyz

Sztuka

Między światłem a ruchem
jest dźwięk

Tomasz Cyz

Muzyka

Beczała, Borowicz,
„Slavic Opera Arias”

Tomasz Cyz

Teatr

Gdańska feta kultury

Tomasz Cyz

Muzyka

Koncerty
(na skrzypce i róg) Pendereckiego

Tomasz Cyz

Muzyka

OPERA NA EKRANIE (4):
Wozzeck po katalońsku

Tomasz Cyz

Muzyka

Dzieci wojny.
Jądro ciemności

Tomasz Cyz

Muzyka

Koniec sezonu
Polskiej Orkiestry Radiowej

Tomasz Cyz

Muzyka

OPERA NA EKRANIE (3):
Hoffmann Offenbacha i Carsena

Tomasz Cyz

Muzyka

Zubellissima. „Between”

Tomasz Cyz

Muzyka

OPERA NA EKRANIE:
Orfeusz i Eurydyka,
i Pina Bausch

Tomasz Cyz

Literatura

Planeta Turowicz

Tomasz Cyz

Muzyka

Epitafium
w studiu radiowym

Tomasz Cyz

Muzyka

CHOPIN:
Według Nelsona Freire

Tomasz Cyz

Muzyka

OPERA NA EKRANIE:
Tristan Marthalera

Tomasz Cyz

Muzyka

„Euryanthe”
Webera i Borowicza

Tomasz Cyz

Muzyka

CHOPIN:
Według Marthy Argerich

Tomasz Cyz

Muzyka

CHOPIN:
Według Andrása Schiffa

Tomasz Cyz

Muzyka

Oniegin Trelińskiego
według Giergeva

Tomasz Cyz

Muzyka

CHOPIN:
Według Olejniczaka [2]

Tomasz Cyz

Muzyka

Zimowa
płyta Stinga

Tomasz Cyz

Muzyka

QUEER OPERA:
Donna castrata

Tomasz Cyz

Film

Nóż w wodzie.
Kino niepokoju moralnego

Tomasz Cyz

Muzyka

5. Festiwal
Muzyki Polskiej

Tomasz Cyz

Muzyka

Agata Zubel
na płytach

Tomasz Cyz

Muzyka

Schubert
według Iana Bostridge'a

Tomasz Cyz

Muzyka

CHOPIN:
Według Rafała Blechacza

Tomasz Cyz

Teatr

Nie wycinajcie brzóz,
kiedy płoną lasy

Tomasz Cyz

Muzyka

Vivaldi
według Magdaleny Koženy

Tomasz Cyz

Literatura

LESZEK KOŁAKOWSKI:
Orfeusz, diabeł, śmierć

Tomasz Cyz

Muzyka

Koncerty
Grażyny Bacewicz

Tomasz Cyz

Teatr

PINA BAUSCH (1940-2009):
Zatańcz ze mną

Tomasz Cyz

Muzyka

CHOPIN:
Według Olejniczaka [1]

Tomasz Cyz

Muzyka

„Król Roger” w Paryżu:
po premierze (1)

Tomasz Cyz

Muzyka

Janácek
według Anderszewskiego

Tomasz Cyz

Muzyka

CHOPIN:
Według Marii João Pires

Tomasz Cyz

Muzyka

„Rusałka”
w Pradze

Tomasz Cyz

Muzyka

O koncercie Antony'ego
w Warszawie

Tomasz Cyz

Sztuka

„Inwazja dźwięków” w Zachęcie

Tomasz Cyz

Muzyka

„The Crying Light”
Antony'ego

Tomasz Cyz