dwutygodnik - strona kultury

Kwiecień 2009

01 2009

02 2009

Maj 2009

03 2009

04 2009

05 2009

Czerwiec 2009

06 2009

07 2009

Lipiec 2009

08 2009

09 2009

Sierpień 2009

10 2009

11 2009

Wrzesień 2009

12 2009

Wrzesień 2009

13 2009

Październik 2009

14 2009

15 2009

16 2009

Listopad 2009

17 2009

18 2009

Grudzień 2009

19 2009

Grudzień 2009

20 2009

Styczeń 2010

21 2010

22 2010

Luty 2010

23 2010

24 2010

Marzec 2010

25 2010

26 2010

Kwiecień 2010

27 2010

28 2010

Maj 2010

29 2010

30 2010

31 2010

Czerwiec 2010

32 2010

33 2010

Lipiec 2010

34 2010

35 2010

Sierpień 2010

36 2010

37 2010

Wrzesień 2010

38 2010

39 2010

Październik 2010

40 2010

Październik 2010

41 2010

42 2010

Listopad 2010

43 2010

44 2010

Grudzień 2010

45 2010

46 2010

Styczeń 2011

47 2011

Styczeń 2011

48 2011

Luty 2011

49 2011

50 2011

Marzec 2011

51 2011

52 2011

Kwiecień 2011

53 2011

54 2011

Kwiecień 2011

55 2011

Maj 2011

56 2011

57 2011

Czerwiec 2011

58 2011

59 2011

Lipiec 2011

60 2011

61 2011

Sierpień 2011

62 2011

63 2011

Wrzesień 2011

64 2011

65 2011

Październik 2011

66 2011

67 2011

68 2011

Listopad 2011

69 2011

70 2011

Grudzień 2011

71 2011

72 2011

Styczeń 2012

73 2012

74 2012

Luty 2012

75 2012

Luty 2012

76 2012

Marzec 2012

77 2012

78 2012

79 2012

Kwiecień 2012

80 2012

81 2012

Maj 2012

82 2012

Joanna Tokarska-Bakir

PÓŁ STRONY: List perski o wzorach kultury

Joanna Tokarska-Bakir

„Jak można być Persem?” - zapytywał Monteskiusz, chcąc wyrazić stan umysłu paryżan zdumionych cudzą odmiennością. To mój stan umysłu po przyjeździe do Ameryki. Aby przetrwać, uczestniczę w orientations, szkoleniach, organizowanych przez Biuro Zasobów Ludzkich mojego uniwersytetu. Orientation może dotyczyć wszystkiego: cen żywności, autobusów i samochodów, szkół podstawowych i średnich, ubezpieczeń i podatków. Mnie najbardziej zainteresowało szkolenie dotyczące Amerykanów.

Każdy zna zwrot „This is America”, w filmach kierowany zazwyczaj pod adresem zdezorientowanego cudzoziemca. Na szkoleniu rozdano niebieskie kartki, wypełnione zwięzłą odpowiedzią na pytanie, co to właściwie znaczy. Nie dość, że udało im się co do tego zgodzić, to jeszcze zmieścili odpowiedź na jednej stronie! Zamieszczam ją poniżej, we własnym przekładzie.

Temat: Dlaczego Amerykanie zachowują się tak, jak się zachowują? Amerykańskie wartości kulturowe i ich wpływ na zachowanie Amerykanów.


Wartość

Objaśnienie

Wpływ na zachowanie

1.kontrolowanie
otoczenia

ludzie mogą i powinni sprawować kontrolę
nad naturą, własnym otoczeniem i przeznaczeniem; przyszłości nie wolno pozostawiać własnemu losowi

społeczeństwo pełne energii, zorientowane na cel; przekonane, że sprawuje kontrolę nad własnym przeznaczeniem

2. zmiana
/mobilność

zmianę uważa się za
coś pozytywnego,
dobrego, oznaczającego postęp i wzrost

społeczeństwo ruchliwe geograficznie, ekonomicznie i społecznie

3. czas i jego
kontrolowanie

czas stanowi wartość; osiąganie celów zależy od produktywnego wykorzystywania czasu

skuteczność zależy od terminowości i punktualności

4. równość
/egalitaryzm

ludzie mają równe
szanse; są ważni ze
względu na to, kim są,
a nie ze względu na pochodzenie czy status

Amerykanie traktują wszystkich tak samo,  niezależnie od rangi czy statusu, z poszanowaniem zróżnicowania rasowego/etnicznego

5. indywidualizm, niezależność i prywatność

ludzi uważa się przede wszystkim za jednostki z indywidualnymi potrzebami, nie zaś za członków określonej
grupy; prywatność stanowi wartość

Amerykanów uważa się za skupionych na sobie, nieco odizolowanych i dość samotnych

6. samopomoc

Amerykanie szczycą
się swoimi osiągnięciami; nie oczekują, by takie czy inne pochodzenie przyczyniało się do uzyskania pozycji społecznej

Amerykanie szanują innych ze względu na ich osiągnięcia, nie zaś pochodzenie czy przynależność rodzinną

7. współzawodnictwo
i wolna przedsiębiorczość

Amerykanie
uważają,
że współzawodnictwo wydobywa z ludzi to, co w  nich najlepsze, a wolna przedsiębiorczość oznacza postęp i dobrobyt

współzawodnictwo jest postrzegane lepiej niż współpraca; obejmuje ono zarówno jednostki, jak i  grupy

8. zwrócenie ku przyszłości/optymizm

Amerykanie uważają, że niezależnie od tego, co się działo lub dzieje,
przyszłość będzie lepsza
i szczęśliwsza

nie ceni się tak przeszłości; wypatruje się tego, co nadchodzi, z naciskiem na najbliższe zadania

9. skupienie
na działaniu i pracy

Amerykanie sądzą,
że praca jest moralnie słuszna, w odróżnieniu od marnotrawienia czasu; aktywność wynosi się ponad bierność

akcent na „robić“ zamiast „być“; życie codzienne jest szczelnie wypełnione pracą i terminami zadań

10. nieformalność

Amerykanie uważają,
że nadmierna formalizacja stosunków jest „nieamerykańska”
i stanowi przejaw
arogancji
i wywyższania się

swobodne, partnerskie relacje między ludźmi niezależnie od ich statusu; zasada mówienia sobie po imieniu

11. bezpośredniość,
otwartość, szczerość

można ufać tylko tym,
którzy patrzą prosto
w oczy i mówią, jak się sprawy mają; prawdę ceni się wysoko, niezależnie od tego,
jaka ona jest

Amerykanie mają skłonność do mówienia prawdy prosto w oczy, bez względu na obawę kompromitacji lub uszczerbku na honorze

12. pragmatyzm
/skuteczność

pragmatyzm i logika
to najważniejsze
przesłanki przy podejmowaniu
decyzji

decyzje podejmuje się w sposób praktyczny i realistyczny, biorąc pod uwagę względy bardziej logiczne niż emocjonalne

13. materializm/żądza posiadania

dobra materialne są
uważane za sprawiedliwą nagrodę za ciężką pracę; uzyskiwanie ich często stawia
się na pierwszym planie
w stosunku do dóbr innego rodzaju

Amerykanów często postrzega się jako materialistów, bardziej dbających o dobra materialne niż o  relacje międzyludzkie


Co robi Europejczyk w zetknięciu z podobną tabelą? Kontempluje. Niedowierza.  Dopasowuje do własnych doświadczeń. Potem pyta o źródło badań, co zrobiliśmy wraz z kolegą Niemcem. Źródło ustalamy bez trudu. Autorem tabeli jest Robert L. Kohls, przedsiębiorczy antropolog kultury, który z trzynastopunktowego zestawienia The Values Americans Live By (1984) uczynił prywatną instytucję. W Polsce z grubsza odpowiada jej to, co za pieniądze podatnika robi Narodowe Centrum Kultury. Badania pozostają zagadką. Teraz wchodzimy na stronę założonej przez Kohlsa instytucji, która od lat trzydziestu żyje ze sprzedaży jego pomysłu. Nie ma wątpliwości: podobnie jak w Polsce, tak samo w Ameryce antropologia może być agresywną polityką historyczną.

Joanna Tokarska-Bakir, ur. 1958, antropolożka kultury, eseistka, autorka m.in. „Legendy o krwi. Antropologia przesądu” (2008).

PÓŁ STRONY:
Noc żywych Żydów; Ulica szmalcowników

Recenzent „Newsweeka” meldował zdławionym szeptem: doradca premiera Tuska nazywa Żydów „trupkami”

Czytaj dalej

PÓŁ STRONY: Sontag; Wysokie niskie

„Dzienniki” Susan Sontag, dla mnie nowość, choć tom pierwszy wyszedł cztery lata temu. Wstęp do pism pośmiertnych napisał jej syn, David Rieff

Czytaj dalej

PÓŁ STRONY:
Błąd; Ogród

Martha Stewart wysyła ghostwriterkę do Kaliforni, gdzie jeszcze niedawno mieszkała inna pani z Polski, Ganna Walska, awanturnica i niespełniona diwa operowa

Czytaj dalej

Muzyka

KONKURS WIENIAWSKIEGO:
Blog

Tomasz Cyz

Sztuka

Nie jestem przywiązana
do roli kuratora

Rozmowa z Joanną Mytkowską

Literatura

Grzejnik jako wola i wyobrażenie

Joanna Tokarska-Bakir

Literatura

O pisaniu z głębi trzewi

Rozmowa z Etgarem Keretem

Sztuka

Samotne muzeum

Karol Sienkiewicz

Felietony

KULTURA 2.0: Uroki życia na ogrodzonym osiedlu

Mirek Filiciak / Alek Tarkowski

Figle

DZIEWCZYNA BEZ ZĘBA NA PRZEDZIE

PUDELIT

Film

Bez narcyzmu

Rozmowa z Lambrosem Ziotasem

Komentarze (0)