MUZYKOTEKA SZKOLNA:  Subkultura maniaków muzyki klasycznej
arch. Wieniawskiego

MUZYKOTEKA SZKOLNA:
Subkultura maniaków muzyki klasycznej

Rozmowa z Katarzyną Naliwajek-Mazurek i Piotrem Stasikiem

„Muzykoteka Szkolna ma pokazać, że doświadczanie muzyki jest wielką przygodą” – mówią twórcy projektu edukacyjnego

Jeszcze 3 minuty czytania

KLAUDIA BARANOWSKA: Co to jest Muzykoteka Szkolna? Do kogo jest skierowana?

KATARZYNA NALIWAJEK-MAZUREK
: To internetowy portal edukacyjny o muzyce. Ma za zadanie przybliżyć i odmitologizować świat muzyki poważnej, uczynić go bardziej przyjaznym, a docelowo zwiększać wiedzę dzieci i młodzieży na temat muzyki. Muzykoteka skierowana jest do dzieci i młodzieży ze szkół ogólnokształcących, które nie mają częstego kontaktu z muzyką i nie bywają w filharmoniach. Chcielibyśmy, żeby portal zmienił myślenie młodych ludzi o muzyce klasycznej.

W jaki sposób chcecie ich zainteresować?

KN-M
: Po pierwsze stworzona została seria fascynujących filmów, które wyreżyserował Piotr Stasik. Nie są to zwykłe filmy edukacyjne, które tłumaczyłyby budowę jakiegoś instrumentu, czy przedstawiały sylwetkę kompozytora. Ich wyjątkowość polega na tym, że pokazują, jak główni bohaterowie – dzieci i młodzież – odkrywają muzykę i zaczynają się nią fascynować. Spotykają się z muzykami, kompozytorami, sami próbują tworzyć. To zupełnie inny sposób poznawania muzyki niż na przykład koncert w filharmonii. Chcemy, żeby te filmy były pokazywane przez nauczycieli w trakcie zajęć, do tego zostały przygotowane scenariusze lekcji oraz prezentacje multimedialne. Portal docelowo będzie też zawierał mini encyklopedię, z biografiami kompozytorów i tekstami dotyczącymi różnych aspektów muzyki. Przewidziane są również gry edukacyjne. W przyszłości planujemy także interaktywny system do nauki notacji muzycznej. Takie programy oczywiście są dostępne w internecie, ale w Polsce będzie to coś nowego. Zarówno dzieci, jak i dorośli będą mogli sami uczyć się nut.

Jak wyglądała Pana praca z dziećmi przy tworzeniu filmów? 

PIOTR STASIK
: Sam jestem wielbicielem muzyki klasycznej, więc pewnie nie byłem wybrany przypadkowo. Przede wszystkim musiałem odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego muzyka klasyczna jest dla mnie tak ważna. Zadawałem to pytanie później wielokrotnie osobom, które spotykałem podczas kręcenia filmów. To było moje założenie. Chciałem wytłumaczyć młodym, że muzyka klasyczna może być ważna, że nie jest tylko pustym hasłem.

Nie da się przekonać kogoś do czegoś, czego nie zna. Stąd pomysł, żeby na filmach młodzi sami odkrywali muzykę klasyczną. Wiązało się to oczywiście z ryzykiem, że osoby, które zaprosiliśmy do wzięcia udziału w projekcie, nie polubią tej muzyki, ale miałem cichą nadzieję, że tak się nie stanie.

Czy struktura portalu wpływała na budowanie narracji? Mamy tu 21 filmów, każdy trwa ok. kwadrans.

Piotr Stasik

Reżyser, socjolog, twórca filmów dokumentalnych. Absolwent Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Andrzeja Wajdy, prezes Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę”. Od 1996 roku zaangażowany w pracę w organizacjach pozarządowych (m.in.: Rada Ruchu Europejskiego, Fundacja Schumana, Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży). Twórca filmów dokumentalnych, m.in. „7 razy Moskwa”, „Po kolei”. Wspólnie z Maciejem Cuske, Marcinem Sauterem i Thierrym Paladino tworzy Zespół Filmowy „Paladino”.

Pomysłodawca i twórca części filmowej projektu Muzykoteka Szkolna.

PS: Portal Mozykoteka Szkolna ma trzy poziomy. Jeden jest dla uczniów starszych szkół podstawowych, drugi dla gimnazjalistów, trzeci dla licealistów. Każda z tych grup dostała inne zadanie, a wszystko po to, by poprzez działania, bezpośredni kontakt z kompozytorami, wykonawcami, poznać muzykę klasyczną. Najmłodsi musieli nakręcić koncert muzyki klasycznej, który zorganizowaliśmy na boisku. Długo się przygotowywali: poznawali muzyków, instrumenty. To był doskonały pretekst do tego, żeby zbliżyć się do muzyki klasycznej.
Na drugim poziomie – czyli tym przeznaczonym dla gimnazjalistów – oni sami biorą udział w tworzeniu muzyki. W programach edukacyjnych jest to coś nowego – zadanie polega na tym, by z nagranych dźwięków miasta stworzyć utwór. Odpowiedzialny był za to Tomasz Gwinciński, który pomagał młodym badać fascynujący świat muzyki. Codziennie odkrywali inny rodzaj dźwięków, rytmy, melodie. Szukali tego wszystkiego w mieście i uczyli się zasad komponowania, razem z kompozytorem stworzyli utwór, który okazał się bardzo udany.
Trzeci poziom był najtrudniejszy. Z jednej strony ze względu na wiek – brali w nim udział licealiści – ale też zadanie, jakie zostało im postawione. Chcieliśmy zobaczyć, jak muzyka klasyczna funkcjonuje w społeczeństwie. Zadanie polegało na tym, by znaleźć mecenasów dla trzech kompozytorów, którzy napiszą utwory na Warszawską Jesień 2012.
Nasi bohaterowie bardzo się zmienili i mam nadzieję, że ci, którzy będą oglądać portal, filmy, również poczują zmianę w swoim postrzeganiu muzyki klasycznej. Myślę, że tak naprawdę muzykę klasyczną wszyscy lubią, ale nie każdy o tym wie. Muzykoteka Szkolna powstała po to, by w nienachalny, niekonwencjonalny sposób pokazać, że doświadczanie muzyki jest przygodą.

1230


Czy tylko w niekonwencjonalny sposób można trafić do dzieci i młodzieży? Muzyka klasyczna uchodzi przecież za nudną i sztywną?

PS: Wychodziliśmy od tego stereotypu. Wszyscy bohaterowie naszych filmów mówią, że nie lubią takiej muzyki, że jest nudna, że jest dla starych ludzi, że jest niezrozumiała, dlatego jej nie potrzebują. Wyszliśmy zatem od negacji. Jedno z ćwiczeń nazywało się „Precz z Filharmonią”. Żeby przełamać swoją niechęć do muzyki klasycznej, musieli pójść do Filharmonii. Mieli plan całej widowni i polecenie, by zaznaczać, ile osób się nudzi, ile osób zasypia, a ile kontempluje muzykę. Później, w przerwie, podchodzili do słuchaczy i pytali o ich wrażenia. To było dla nich niezwykłe doświadczenie. Mieli zadanie śledcze, a finał był taki, że sami dali się porwać muzyce – i to Brucknera!

Jak korzystać z Muzykoteki Szkolnej? Jak się po niej poruszać? Czy projekt może być również pomocny dla rodziców, którzy chcą wprowadzić swoje dzieci w świat muzyki klasycznej?

Katarzyna Naliwajek-Mazurek

Muzykolog, ukończyła Instytut Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie obecnie pracuje. Specjalizuje się w muzyce współczesnej (m.in. artykuły o Konstantym Regameyu i Pawle Szymańskim w „Muzyce” oraz „Przeglądzie Muzykologicznym”). Jest także tłumaczem, publikowała w „Canorze” i „Klasyce”, współpracuje z „Ruchem Muzycznym” i Polskim Radiem.

Koordynator merytoryczny projektu Muzykoteka Szkolna.

KN-M: Myślimy o trzech głównych typach odbiorców. Dlatego mamy trzy zakładki: DZIECI, MŁODZIEŻ i NAUCZYCIELE, a zawarte w nich treści będą w miarę możliwości przystosowane do wieku korzystających. W zakładce przeznaczonej dla nauczycieli znajdą się scenariusze lekcji wraz z prezentacjami multimedialnymi, które w założeniu mają ułatwić pracę na co dzień i ewentualnie dać zastrzyk inspiracji.
Dzieci będą mogły same korzystać z tego portalu, na przykład przygotowując się do zajęć szkolnych, czy pisząc referaty na lekcje muzyki. Będą też mogły bawić się grami edukacyjnymi.
Jest dział DOWIEDZ SIĘ, a w nim zakładki: kompozytorzy, terminy muzyczne, epoki w muzyce. Jest też zakładka OBEJRZYJ – tam można oglądać różne materiały audiowizualne, m.in. nagrany w maju tego roku cały koncert Polskiej Orkiestry Radiowej pod dyrekcją Łukasza Borowicza z „VII Symfonią” Beethovena i „Muzyką na smyczki, czelestę i perkusję” Bartóka. Całość dodatkowo wzbogacą komentarze Łukasza Borowicza. Takich materiałów będzie naturalnie więcej.
Natomiast jeśli chodzi o gry, wszystko jest jeszcze w fazie przygotowań. Na razie przewidujemy tylko jedną grę rozrywkową. Jest to coś w rodzaju chóru, w którym będzie można połączyć brzmienia występujących w nim postaci. W tym przypadku walor edukacyjny nie jest może bezpośredni, jak w przypadku ćwiczeń interaktywnych do nauki nut czy innych gier, w których można nauczyć się rozpoznawania wysokości dźwięków. Ta gra ma służyć przyjemności polegającej na łączeniu brzmień i eksperymentowaniu z nimi.

Na czym się wzorowaliście? Jaka była wasza koncepcja, myśl przewodnia?

PS
: Ważne było dla nas hasło: żeby polubić muzykę klasyczną, nie trzeba jej rozumieć i wiedzieć, jak jest zbudowana, należy przede wszystkim ją poczuć i zafascynować się nią. I filmy właśnie temu służą. Tak było ze mną. Najpierw zafascynowałem się Bachem, dopiero później zainteresowałem się, jaka jest specyfika jego muzyki. Nigdy nie należy zaczynać od definicji, muzyka jest czymś abstrakcyjnym i jeśli będziemy opowiadać o niej za pomocą abstrakcyjnych definicji, to na pewno nikomu jej nie przybliżymy.

KN-M: Cały projekt był pomysłem Michała Merczyńskiego i Narodowego Instytutu Audiowizualnego, a powstał na zlecenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Nad samą koncepcją pracowało wielu muzykologów i pedagogów, na różnych etapach organizowane były spotkania i dyskusje. We współpracy z zespołem Instytutu opracowaliśmy strategię rozwoju portalu, ale to dopiero początek. Na razie jest tam część zagadnień, a ponieważ cały projekt przewidziany jest na trzy lata, będą one stopniowo wzbogacane i dopełniane. To duże wyzwanie.

Jak chcecie dotrzeć do przyszłych odbiorców?

KN-M: Po pierwsze mamy żywy projekt graficzny, szalone kolory, pomysłowe i wesołe logo – wszystko autorstwa Dominika Cymera. Po drugie – nowatorską kampanię promocyjną. Subkultura Muzykotersów – subkultura maniaków muzyki klasycznej – to nasze hasło przewodnie. Studio kreatywne Cyber Kids on real stworzyło krótkie filmiki z udziałem młodych ludzi – częściowo tych samych, którzy występują w filmach Piotra Stasika. Autorami reżyserii i zdjęć są Rex White, czyli Natalia Jakubowska i Łukasz Gronowski. Po trzecie – świetna i zabawna gra muzyczna Muzykotersi w wykonaniu tego samego zespołu twórców.

PS: Trudno zbadać, czy istnieje w naszym społeczeństwie subkultura, która słucha muzyki klasycznej, ale może to jest dobry pomysł.

Myślicie, że to zadziała? Że uda się zmienić postrzeganie muzyki klasycznej przez ludzi, którzy nie mają z nią styczności na co dzień?

KN-M: Uważam, że tak.

PS: Uczestnicy filmów naprawdę zaczęli słuchać muzyki klasycznej. To bardzo budujące. Może dokonamy cudu?

Czy to pierwszy taki projekt w Europie?

PS: Film promujący projekt był prezentowany podczas Europejskiego Kongresu Kultury we Wrocławiu; jest bardzo duże zainteresowanie ze strony ministrów kultury z różnych krajów i sekretarz do spraw kultury UE. Jest pomysł, żeby rozpropagować to przedsięwzięcie w UE. Próbowałem znaleźć coś podobnego na świecie i nie udało mi się. Muszę przyznać, że programy dotyczące muzyki klasycznej, na które trafiłem, były zawsze dość stereotypowe, jakby pokryte kurzem. Przecież żeby dotrzeć do wyobraźni dziecka, nie trzeba mówić do niego w sposób infantylny. Bardzo nie lubię takiego podejścia i wiem, że młodzi ludzie również tego nie tolerują. W naszym projekcie występują osoby, które tworzą muzykę z pasją – i nie da się przejść obok tego obojętnie. Bo ta pasja, emocje oddziaływają na innych. Widziałem, jak mocno muzyka wciągnęła uczestników filmów i mam nadzieję, że ci, którzy gdzieś w szkołach będą to oglądać, też się w nią wciągną.

KN-M: Prowadziliśmy poszukiwania, badania internetu, jednak nie znaleźliśmy żadnego portalu, który by w bardziej kompleksowy sposób próbował ująć wszystkie zagadnienia muzyczne – nie tylko teoretycznie, ale też obrazowo. Nam chodzi o coś bardzo złożonego, co może być narzędziem wszechstronnym. Tworzymy coś zupełnie nowego.
Projekt będzie się rozwijał, przez kolejne lata zyska pełnię możliwości. Będzie wiele gier, treści i różnych inspiracji, mamy nadzieję, że stanie się bardzo atrakcyjnym medium. Już teraz można go odkrywać.




Muzykotekaszkolna.pl to serwis internetowy Narodowego Instytutu Audiowizualnego z narzędziami do nauki muzyki, opracowany przez zespół ekspertów, pedagogów i muzykologów, służący do odkrywania tajników muzyki przez dzieci i młodzież, wspomagający nauczycieli w pracy z uczniami. Projekt powstał na zlecenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.