Madzia
W Polsce rytualne kamieniowanie matki, która upuściła dziecko. W miejscu, gdzie ukryła zwłoki, płoną znicze. Zjednoczony naród pełni straż przy grobie. Sądząc z ilości pluszaków, rodzice przyprowadzają tu dzieci.
Tu ukryta była Magdusia,
Którą zabiła mamusia.
Teraz idzie do nieba,
Zbrodniarki jej już nie trzeba.
Wychowają jej duszę anioły,
A matkę więzienne padoły.
Co robią ci ludzie? Zdaje im się, że kamieniują jawnogrzesznicę. Naprawdę sypią szaniec przeciw nieszczęściu. I oznaczają się społecznie: ja jestem bezpieczna, ja należę do ludzi innej kategorii. Mam rączek siedemnaście, mnie to się nigdy nie zdarzy.
„Ten, kto doznaje uczucia odrazy w pewien sposób rozpoznaje sam siebie w budzącym obrzydzenie obiekcie: obawia się, że z kolei sam zostanie przezeń rozpoznany” (Giorgio Agamben).
Szymborska
Niezbyt mądry wiersz Wisławy Szymborskiej o Elli Fitzgerald.
Że niby ona, „czarna rozśpiewana kłoda”, najbardziej chciałaby być chudą białą dziewczyną.
Jak trudno uwierzyć, że nie wszyscy chcą sypać kwiatki w procesji na Boże Ciało.
Innym trudno było uwierzyć, że Poetka nie chciała katolickiego pogrzebu.
I modlili się za jej duszę na mszy w Kościele Mariackim.
Joanna Tokarska-Bakir, ur. 1958, antropolożka kultury, eseistka, autorka m.in. „Legendy o krwi. Antropologia przesądu” (2008).
Recenzent „Newsweeka” meldował zdławionym szeptem: doradca premiera Tuska nazywa Żydów „trupkami”
„Dzienniki” Susan Sontag, dla mnie nowość, choć tom pierwszy wyszedł cztery lata temu. Wstęp do pism pośmiertnych napisał jej syn, David Rieff
Martha Stewart wysyła ghostwriterkę do Kaliforni, gdzie jeszcze niedawno mieszkała inna pani z Polski, Ganna Walska, awanturnica i niespełniona diwa operowa
Komentarze (0)