Siła odpadków
Dziwny rysunek wyciągnięty z kosza na śmieci w pobliżu pomnika Bohaterów Getta.
O projekcie reformy Hausnera
W „Prawdziwej księdze południowego kwiatu” czytamy o pewnym ministrze wojny. Przechadzał się koło wzgórza Szang i zobaczył wielkie drzewo, które wprawiło go w podziw. W cieniu jego konarów mogłoby się ukryć i tysiąc czterokonnych wozów, a jeszcze starczyłoby miejsca dla innych!
Praktyczny minister pomyślał: „Cóż to za drzewo? Musi mieć cudowne drewno”. Spojrzał w górę i zobaczył tylko cienkie, sękate gałęzie, zupełnie niezdatne na belki, jętki i gonty. Spojrzał w dół i zobaczył tylko pokraczny pień, nienadający się nawet na wieko trumny. Zmiażdżył liść zębami, a jego usta owrzodziały i opuchły. Powąchał pień, a jego umysł zmącił się i nie trzeźwiał przez okrągłe trzy dni.
Wtedy minister, który nie był głupi, powiedział: „To drzewo jest na nic niezdatne i temu zawdzięcza swoją wielkość”.
Joanna Tokarska-Bakir, ur. 1958, antropolożka kultury, eseistka, autorka m.in. „Legendy o krwi. Antropologia przesądu” (2008).
Recenzent „Newsweeka” meldował zdławionym szeptem: doradca premiera Tuska nazywa Żydów „trupkami”
„Dzienniki” Susan Sontag, dla mnie nowość, choć tom pierwszy wyszedł cztery lata temu. Wstęp do pism pośmiertnych napisał jej syn, David Rieff
Martha Stewart wysyła ghostwriterkę do Kaliforni, gdzie jeszcze niedawno mieszkała inna pani z Polski, Ganna Walska, awanturnica i niespełniona diwa operowa
Komentarze (0)