Brzmi znajomo

Agnieszka Słodownik

Bengalski, tamilski, tigrinia, hausa, amharski? Gra w języki

Lars Yencken to typowy argonauta danych. Fascynuje go uczenie się maszyn, systemy sieciowe, język. Lubi konstruować systemy, z których ktoś będzie korzystać. I tak stworzył grę w rozpoznawanie języka na podstawie 24-sekundowych fragmentów nagrań z archiwów australijskiego nadawcy radiowo-telewizyjnego SBS Australia i rozgłośni Voice of America.

Próbki wypowiedzi często brzmią znajomo, ale bardzo szybko albański zaczyna mylić się z bengalskim, tamilski z tigrinia, a hausa z amharskim. Nic dziwnego, skoro w puli gry przewija się w sumie około osiemdziesięciu języków. Jedynie języki popkultury i polski brzmią swojsko, choć ten ostatni dezorientuje treścią. Prezenterka mówi o uznaniu w konstytucji praw Aborygenów.

Po odsłuchaniu pierwszego nagrania mamy do wyboru tylko dwie odpowiedzi, z kolejnymi odsłuchaniami opcji przybywa, trudność wzrasta. Życia są trzy, ale zgadywanie nie jest na czas. Wystarczy więc słuchać nagrań po wielokroć i wikipediować nazwy języków, spośród których dokonujemy wyboru. Na zakończenie gry można się uśmiechnąć, bo radości ze znajomości najtrudniejszego języka świata kryć nie ma co.