dwutygodnik - strona kultury

Kwiecień 2009

01 2009

02 2009

Maj 2009

03 2009

04 2009

05 2009

Czerwiec 2009

06 2009

07 2009

Lipiec 2009

08 2009

09 2009

Sierpień 2009

10 2009

11 2009

Wrzesień 2009

12 2009

Wrzesień 2009

13 2009

Październik 2009

14 2009

15 2009

16 2009

Listopad 2009

17 2009

18 2009

Grudzień 2009

19 2009

Grudzień 2009

20 2009

Styczeń 2010

21 2010

22 2010

Luty 2010

23 2010

24 2010

Marzec 2010

25 2010

26 2010

Kwiecień 2010

27 2010

28 2010

Maj 2010

29 2010

30 2010

31 2010

Czerwiec 2010

32 2010

33 2010

Lipiec 2010

34 2010

35 2010

Sierpień 2010

36 2010

37 2010

Wrzesień 2010

38 2010

39 2010

Październik 2010

40 2010

Październik 2010

41 2010

42 2010

Listopad 2010

43 2010

44 2010

Grudzień 2010

45 2010

46 2010

Styczeń 2011

47 2011

Styczeń 2011

48 2011

Luty 2011

49 2011

50 2011

Marzec 2011

51 2011

52 2011

Kwiecień 2011

53 2011

54 2011

Kwiecień 2011

55 2011

Maj 2011

56 2011

57 2011

Czerwiec 2011

58 2011

59 2011

Lipiec 2011

60 2011

61 2011

Sierpień 2011

62 2011

63 2011

Wrzesień 2011

64 2011

65 2011

Październik 2011

66 2011

67 2011

68 2011

Listopad 2011

69 2011

70 2011

Grudzień 2011

71 2011

72 2011

Styczeń 2012

73 2012

74 2012

Luty 2012

75 2012

Luty 2012

76 2012

Marzec 2012

77 2012

78 2012

79 2012

Kwiecień 2012

80 2012

81 2012

Maj 2012

82 2012

Kontur Kulgresu - 2tygblog

Figle Jan Dwutygodnik

Tylko u nas na Kongres Kultury Polskiej w Krakowie patrzą najlepsi przyjaciele człowieka. Pieski Kongresu w ataku!



25.09.2009, 11:01

Po humanistycznym przemówieniu T. Gadacza. Ktoś mówi obok trasmitującej obraz kamery: „Czemu takie brawa?”
*jamnik*

25.09.2009, 10:20

Po prezentacji raportu „Polska 2030” Boni zaśpiewał do mikrofonu piosenkę Osieckiej. Wzruszyłem się...  *ratler*

25.09.2009, 8:44

Prawie już koniec. Ale na chwilę chcę jeszcze wrócić do wczoraj. Wieczorem minister Zdrojewski wręczył Złotą „Glorię Artis” premierowi Mazowieckiemu. Nie od siebie, tylko od środowiska. Piękny gest, naturalny. I młodzi muzycy grali (pięknie!) Kwintet Grażyny Bacewicz. I wszyscy (prawie) ludzie kultury podpisywali petycję w sprawie przeznaczania na kulturę 1% budżetu państwa (a nie, jak dotąd, 0,5%, co jest wręcz błędem statystycznym). Dziś bez ironii, proszę. Dobra, może trochę... *wyżeł*

20:33 Ernest malinowski

Szanowni czytelnicy, skundlony jamnik wraca do wszawej warszawy. Te dwa dni w swej kulturalnej rozciągłości nie przypominały innych nabożeństw, w jakich dane mi było uczestniczyć. Wydarzenie ekstra-ordynarne. Dziś wszyscy znali już zakamarki budynku, najsmaczniejsze części ciastek i twarze kolegów, którzy jeszcze wczoraj nie przypominali nikogo znajomego. Ech. Merytoryczne strzępy krążące w powietrzu zostały zmyte deszczem i wpiły się w krakowski grunt. Przyjechali nawet szacowni goście z zagranicy, najlepsze hodowle, lśniąca sierść, wysoka kultura osobista i publiczna.

Ciekawie było zbierać kasztanowe kule – przyznaję, że bardziej dorodne niż na mokotowie – i mylić ulice. Kongresowicze wmieszali się w kolorowy tłum zwykłych przechodniów, nadmiernie rozentuzjazmowanych turystów i pięknodusznych studentów z nadzieją. Gdzieś w podcieniach przemykają inni niewidoczni. Gdyby słyszeli autoteliczne monologi wygłaszane nieopodal, mogliby pomyśleć o potrzebie sensu podstawowego. Późnym popołudniem zrezygnowany trafiłem do wyszynku pt. Wesele. Nazwa i wystrój lokalu wywołał we mnie samonakręcający się mechanizm autosugestii. Potem pomyślałem, że chyba tylko w tym miejscu na ziemi możliwe jest łączenie tak przeciwstawnych komponentów jak oficjalna msza święta wpisana w program kongresu, psychodeliczne wielogodzinne przedstawienie emitujące transowe wibracje i sankcjonowany przez władzę bełkot, który od dawna jest nieżywym organizmem – raczej pustą w środku kukłą, fasadą będącą o krok od implozji.

Mój psi rozum i wrodzone krytykanctwo podpowiada że ten pociąg nie dojedzie do ciekawej stacji. A w warsie nie będzie nawet jajecznicy!

*jamnik. Jam nikt.*

16:47 Tu spaniel. Smutek zwaj. Zaczęło padać. Wróciłem na chwilę do hotelu i co? Jak wyjść? Jak słuchać? Ciągnię mnie do kultury jak wilka do lasu, ale mokry równy krakowski bruk nie nastraja. Dziś słuchałem dyskusji o kulturze wysokiej i niskiej. Prof. Tokarska-Bakir cytowała dwa razy „Dwutygodnik”. Hau, hau! Aż nosek mi się podniósł. Potem było tylko gorzej, bo Dukaj dukał, aż sala zaczęła pomrukiwać. A Janowska Katarzyna była za, a nawet przeciw. Tak jak premier. Przestało padać. Wychodzę. Najwyżej pobrudzę sobie łapki. *spaniel*

24 września

*KONGRES MINUTA PO MINUCIE*

SYMPOZJUM

16:05 prof. Pisarek: "W języku nadal jest więcej motyli niż żab". To prawda. *charcik*

16:05 Na nasz psi nos, Graff została zaproszona, aby powiedzieć z góry wiadomo co, bo tak wypada. Gorzej, że Graff spełniła te oczekiwania i wystąpiła w przypisanej jej odgórnie roli, nie siląc się nawet na to, by kimkolwiek potrząsnąć... Potraktowała Woolf, tak jak rano potraktowano Kochanowskiego, więcej - podmieniła tylko figury i znaczenia, pielęgnując ten sam mechanizm *sfora*

16:00 Graff: Feminizm nie jest antypolski, jego dziewiętnastowieczne korzenie są całkowicie patryjotyczne, choć sprzeciwiał się on figurze "Matki-Polki". *sznaucer*

15:55 Słowo "postkolonializm" pojawiło się drugiego dnia Kongresu, dokładnie o 15:55. Wypowiedziała je Agnieszka Graff. *charcik*

15:51 Graff: "A co z kobietami? 'Jako kobieta nie mam ojczyzny, jako kobieta nie chcę ojczyzny' - ten cytat z Virginii Woolf z roku 1938 ukazuje kobiece spojrzenie na męską obsesję wojenną w fazie paronoidalnej". Brawo! Ihaaa! *sfora*

15:49 Szczepański właśnie się, częściowo, zrehabilitował ukuwając pięknie dwuznaczny "sekstet tożsamościowy". *buldożek francuski*

15:40 Prof. Szczepański, brawurowo i "pod siusiu" krakowiakom, oparł się na cytacie z Szymborskiej, by strywializować świetną tezę Pomiana o groźbie zawartej w kategorii tożsamości. Drugą nogą wsparł się na Marquezie, co świadczy dobitnie o tym, że Pomiana (i Marqueza?) gruntownie nie zrozumiał... *charcik*

15:00 Kula: "Żałuję, że pieniądze postanowiono przeznaczyć na mgławicowe Muzeum Historii Polskiej, zamiast przeznaczyć je na działalność wydziałów historycznych". Ciekaw jestem, w jaki sposób wspomniane wydziały starają się być opiniotwórcze i w jaki sposób modelują międzynarodowy wizerunek Polski? Przecież muzea już od dawna zajmują się PR-em na równi z edukacją (PR-em przez edukację). *charcik*

SESJA PLENARNA

13:07 Janowska do Dukaja: "Nawet milion Chińczyków zachwyci się Pana powieścią". *charcik*

13:03 Janowska stawia właśnie Dukaja na równi z Lemem. Dukaj chyba zadowolony *buldożek francuski*

12:50 Pierwszy raz padły słowa "homoseksualizm" i "feminizm" w trwającej od rana dyskusji o tożsamości kulturowej. Przewidujemy, że na "postkolanializm" poczekamy do wieczora. *sfora*

12:42 Dukaj, argumentując: "No nie?" Aula UJ wstrząśnięta!!! Jedynie prof. Sulima utulił tę wpadkę w dyskretnym, przyjaznym uśmiechu.
*buldożek francuski*

12:28 Janowska z czarującą naiwnością oraz szacun budzącym oderwaniem od rzeczywistości: "Niech gwiazdą masowej wyobraźni będzie Zanussi!" Nasza wyobraźnia oraz tylne łapy pracują na najwyższych obrotach. *sfora*

12:21 Atak na kulturę masową - oparty na zgranych i pustych przesłankach - trwa. Niestety nikt nie zdefiniował, co rozumie przez "kulturę masową" i "popularną". Wyczuwam, że chodzi tu o definicję z początku dwudziestego wieku. Przypominam, Kraków 2009! *charcik*

12:19 Janowska: "Możemy doskonale się bawić, czytając wiersze Miłosza". Które? *sznaucer*

12:13 Nycz wypowiada prawdę o ponad stuletniej genealogii, która na Kongresie Kultury Polskiej 2009 zabrzmiała jak nowalijka: "Fakt, że sztuka współczesna sadowi się w centrum życia publicznego - w opozycji do twierdzenia prof. Legutko, że powinna ona być sterylnym sanktuarium - uważam za niezwykle istotne i cenne". *charcik*

11:49 IKP z Warszawy ma szacowną reprezentację na widowni. Prof. Mencwel siedzi nieopodal Hausnera, zwiedzjąc palcem jamę ustną. Prof. Sulima kilka rzędów wyżej zasiadł zadumany, otoczony pierścieniem pustych siedzeń. *buldożek francuski*

11:04 Aby na koniec III sesji plenarnej oddać charakter i intelektualno-emocjonalną temperaturę odczytów, aportujemy następujący cytat:"To są mury, które nasiąkały polskością. Odbudowujmy Polskę - jak pisał anonim po zniszczeniach potopu szweckiego - wedle nieba i zwyczaju polskiego".
Legutko: "No tak, okazuje się, że wiele nas dzieli..." *sfora*

10:57 Stróżewski: "Oczywiście kultura może być dialogiczna - czyli nie tylko Norwid, ale i Kochanowski, Mickiewicz i Reymont". Ale, że dialog wewnętrzny? *charcik*

10:51 Stróżewski się przejął i przyoblekł postulaty w kostium z "Syzyfowych prac" Żeromskiego: "Jest taki wiersz Norwida, który powinno znać każde polskie dziecko - 'moja ojczyzna'...". No, teraz to i charcik się zbiesił

10:46 Norwid, Kochanowski, pieśń kościelna i patriotyczna, Chopin. Kraków tańczy i śpiewa.Właśnie tłumaczymy buldożkowi, że i o tym trzeba rozmawiać. Francuski nieprzejednany (warszawiak...). *sfora*

10:35 Pomian mądrze: "Tożsamość to bardzo niebezpieczne słowo. Jedność to mit". *charcik*

10:30 Z lekutkim poślizgiem - charcik zaspał, buldożek francuski przesadził a ratler (gdzie jest ratler?) - wracamy do naszej relacji. Dziś od rana niezwykle poważnie i szacownie! Tożsamość, naród... lęki. *sfora*

23 września

Tu jamnik. Meldung zwaj. Na gorąco: wyszedłem z Klaty, obleciało mnie otępienie. Choć momentami było porywająco. Po całym dniu mam w głowie tak zwany miszung czyli zawieszkę. Zator wrażeń, które stoją w kolejce i walczą o prymat najsilniejszego. Ogólny obraz: kongres to sprawa polityczna i symboliczna. Niekoniecznie merytoryczna. Ktoś upomniał się o sprawną budowę przytulisk dla wszystkich psów zainteresowanych obiektami wyższymi i bardziej abstrakcyjnymi niż najnowsza marka chrupek, które wypełniają miseczkę. Doniosła, pominięta uprzejmym milczeniem i sekundami mijającego czasu myśl pewnej uroczej wyżlicy: co ujrzymy gdy wszystkie chodniki zostaną wyrównane a świat wokół wyremontują i upiększą? Dokąd pójdą mieszczańskie jorki? Jaki będzie ich cel? A teraz parę złotych myśli na noc (za zero złotych): „Opinia publiczna jest w demokracji władzą ostateczną” „Nie prywatyzować jest bardzo nieludzkie” „Nie można gardzić rynkiem”. Jutro o modzie i szyku kongresowym, jeśli się nie obrażę. *jamnik*

*KONGRES MINUTA PO MINUCIE*

SYMPOZJUM

19:00 Fatyga prezentuje raport, ale slajdy jej się rozjeżdżają. Biurokratyczny astygmatyzm? W końcu miłość jest ślepa. *buldożek francuski*

18:00 Fatyga: "Model animacyjny edukacji kulturalnej darzę miłością. Przyznaję to publicznie!" *sznaucer*

17:36 Pytanie Beresia do Tokarczuk: "To co jest lepsze - zimny wychów cieląt, czy wymię państwowe?" Dyskusja, osiągając wysoki poziom metaforyzacji, zawisła w gęstym od potu powietrzu... *buldożek francuski*

17:30 Pytanie z sali, dotyczące niemoralnych wartości emanujących z "Wojny polsko-ruskiej" X. Żuławskiego, zostało zbite już na poziomie animatora mikrofonu! Postęp! *charcik*

17:25 Krauze o wolności w kinie - prywatnie, cichym głosem, delikatnie wzruszony, przeprasza - czyżby ironicznie? - Wajdę i Holland, że musieli słuchać jego wypowiedzi *charcik*

17:15 Klata skończył. W trakcie lichych oklasków, wciąż pobudzony, czerpie łyk wody! *ratler*

17:06 Klata: "Mamy do czynienia z atomizującym się społeczeństwem indywiduujących się jednostek" Chau? *ratler*

17:04 Klata najwyraźniej na fali swej ostatniej premiery ujawnia publiczności "Niewidzialną Piąchę Rynku"! *ratler*

17:00 I jeszcze Pilch: "Nie spotkałem się jeszcze z takim stadium literatury polskiej, które nie byłboby kryzysem" Nike'i! *buldożek francuski*

16:55 Pilch kontynuuje: "Posiadanie książek jest formą literatury, choć nie powinni w to wierzyć studenci". *charcik*

16:53 Pilch - jak na mistrza pierwszego zdania przystało - rozpoczął swój wykład spostrzeżeniem egzystencjalnym: "Strach pisać, skoro jest tak źle" *charcik*

16:53 Janda nie dotarła!!! Co się stało?? Ale jest emisariusz Teatru Polonia, który oddając jej na wstępie hołd, oddaje jej hołd w dalszym ciągu. *ratler*

16:47 Poprzęcka, jak zwykle surowa i groźna a jednak w bardzo gustownej garsoneczce - zagrzmiała właśnie nad polskimi muzeami, słusznie karcąc je za niedorozwinięcie funkcji edukacyjnej. *buldożek francuski*

16:40 Czapliński: "Niestety nie mam połączenia z duchem czasów" *sznaucer*

16:38 Tokarczuk: "Homo sapiens nie mówi." Cóż, psy od dawna to wiedzą... *charcik*

16:34 Stasińska z W.A.B.: "Stwórzmy - na wzór Francji - ceny katalogowe książek. Wtedy jasne będą stawki i marże, które narzuci ustawa. Polski rynek książki jest wciąż nieucywilizowany. Wydawcy są zbyt słabi, więc nie ustabilizują go. Potrzebujemy ustawy". *sznaucer*

16:10 Ruszyła pierwsza tura sympozjum. Sfora rozpierzchła się po salach, aulach i parkach. *sfora*

SESJA PLENARNA

14:45 Szydłowski wątpi między wierszami swojej wypowiedzi w praktyczną sensowność Kongresu. Nosi też koszulkę z hasłem: "Ludzie kultury to prawdziwa narodowa drużyna" *buldożek francuski*

14:35 Z cyklu tezy dziwne a także dziwne: "Egoistyczny indywidualizm to efekt korzeni chłopskich naszego społeczeństwa". Kto, co? Dzwony biją, ale chyba nie w tym kościele *charcik*

14:30 Smętnym, niezbyt żywiołowym już głosem Wajda czyta listę żądań, których nikły blask odbija się w cichych oklaskach słuchaczy *charcik*

14:20 Wajda opowiada anegdotki i sam się z nich podśmiewuje. Toteż ja, pochylając się nad własnym zadkiem, dedykuję mu komplement budowany na zasadzie braku: byłby z tego świetny scenariusz *buldożek francuski*

14:10 Zastanawiamy się w naszej sforze, czy profesorowi Mencwelowi chodziło o wyjątkowo brutalny erystyczny chwyt homonimii, czy też Balcerowicz wciska nam od lat trywialne petitio principii. Ale, uwaga, Wajda zabiera głos! *sfora*

13:50 Mencwel: "Między kulturą a budżetem jest całe nasze życie społeczne i prywatne, czego nie dostrzegają ekonomiści. Prof. Hausner i Balcerowicz przychodzą tu, nie zadając sobie nawet pytania, czym jest kultura? Utarło się, że jest nią to, czym się zajmuje Ministerstwo Kultury. A przecież wszyscy wiemy, że jest ono horrorem. Ministerstwo od wszystkiego jest do niczego"
Wrrrr! *sznaucer*

13:44 Robi się jatka. Prof. Mencwel solidaryzując się z Dąbrowskim, oskarża Balcerowicza o erystyczny fałsz!!! *sfora*
Streszczam: Balcerowicz odrzucając system socjalistyczny, odrzuca wraz z nim wielki projekt kulturowy Brzozowskiego. Jego erystyczny chwyt polega na fałszywym podstawieniu pod kategorię socjalizmu powojennego, polskiego socjalizmu dziewiętnastowiecznego, a w konsekwencji odrzuceniu go poprzez krytykę socjalizmu PRL-u, który jedynie uzurpował sobie prawo do określania się historycznym mianem socjalizmu *charcik*

13:30 Waldemar Dąbrowski - w koszuli maklera giełdowego i kolorową smyczą na szyi - gani ekonomistów, Hausnera i Balcerowicza, powołując się na jedno z hasłeł "Dwutygodnika", twierdzenie Picassa, że "nigdy nie zrozumiemy sztuki, jeśli nie zrozumiemy, że w sztuce 1 + 1 może dać każdą liczbę oprócz 2". Aula rozbrzmiewa oklaskami, ekscytacja wraz z każdym słowem płomiennego wystąpienia rośnie, oklaski napędzają oklaski. Były minister kultury mówi wyraźnie wzruszony! Czy minister zaczerpnął cytat z "Dwutygodnika"? O czym myśli Wajda (patrzący w oczy Dąbrowskiemu), skoro i jego oczy się zeszkliły? *charcik*

13:00 Balcerowicz, mówiąc o tym, że "nie możemy gardzić rynkiem, bo rynek to pieniądze ludzi, a wielkie dzieło sztuki nie może być takim tylko dlatego, że się nie sprzedaje" jako przykład dzieła wielkiego i masowo lubianego podał "Ziemię obiecaną" Wajdy, pogrążając w ten sposób na metaforycznym, literackim poziomie racjonalny i krzepiący wydźwięk własnego wywodu. Chau! *charcik*

12:55 Balcerowicz: "Tytuł hrabiego w Polsce nigdy nie wiązał się z korzyściami materialnymi". Prof. Mencwel - historyk idei i kulturoznawca - protestuje, ale niestety zostaje spławiony. *charcik*

12:18 Holland a propos digitalizacji zasobów: "Środowisko nie rozumie, po co digitalizacja. Oczywiście, każdy się zastanawia: jeżeli im dadzą pieniądze, to komu zabiorą?" Podnoszę łeb znad "Tygodnika Powszechnego" i patrzę za okno na Pałac Kultury. *charcik*

12:15. Zadara wreszcie rozbudził towarzystwo. Zaczynam marzyć o jego nogawce! *buldożek francuski*

12:05. W trakcie, gdy Zadara wypowiada zdanie: "Jeśli przeprowadzimy reformę Balcerowicza w kulturze, to nie ostanie się żadna instytucja kultury", na sali pojawia się profesor. Wielka wesołość, oklaski. *buldożek francuski*

11:30. Jarzyna troszkę wystrachany, ale doczytał referat do końca. Mówił o 11-letniej praktyce, dostępie widowni do dzieł sztuki. To czemu nie mogę obejrzeć "Oczyszczonych" Warlikowskiego? Niby wiem... *charcik*

Jestem. Tu Jamnik. Meldung. Jest kulturalnie więc wrzucam pierwszy wierszyk: Adres kultura/gdzie jest cenzura? To pytanie, odpowiedziane natychmiast - wszędzie po trochu - zadał Basset. Słusznie. Rozgladam się wokół - jak w "Fotelu" Szczechury, setki główek siedzących bardzo grzecznie w fotelach. A co w główkach? You never know. Snooping zapachu. Jak pachnie kongres? *jamnik*

10:10. Rektor UJ otwierając Kongres: "Uśmiechajmy się do siebie!". Moja tylna łapa, wpierw wstrząśnięta dreszczem, a następnie mile połechtana,wykonała rzutki młynek (ni to w geście pozdrowienia, ni zwierzęcej radości).
Jednak większy aplauz w Auli wzbudziła "miła niespodzianka": uczestnicy Kongresu za darmo będą korzystać z komunikacji miejskiej!!! chau chau!*buldożek francuski*

9:52. Z naprężonym grzbietem wlepiam ślepia w transmisje zamieszczone na stronie e-kongresu. Są relacje wideo, także na żywo, oraz forum. Strona przygotowana świetnie, ale forum martwe. Co jest? Na Nie-Kongresie zorganizowanym w warszawskiej siedzibie Komuny Otwock na widowni siedzieli sami prelegenci, zresztą głównie czekający na swoją kolej w grafiku. Widownia nie dopisała (a Szreder dzielił tort!).

Owszem, może i dyskusje na temat finansowania kultury nie należą do najbardziej wciągających, ale my - charciki, dożki i pinczery - wiemy, że aby wyszaleć się i podokazywać bez przeszkód, trzeba się wpierw dokładnie wyiskać... *charcik*

22 września

19:17. Kraków wita Kongres. Kongres wita Kraków. Kulgres tworzy kontur. Oczekiwania rosną. Prof. Sztompka w wywiadzie dla „GW” mówi, że „żyjemy w kraju demokratycznym, a istotą demokracji jest rozmowa”. Dlatego Kongres. Rozmawiajmy więc. O czym? O przestrzeni twórczości na przykład. O tym, że twórca (każdy!) jest egocentrykiem i potrzebuje dużej przestrzeni. Albo dużo przestrzeni. Jak Auditorium Maximum. Może wystarczy. Na dziś. *spaniel*

Jeśli chcesz umieścić fragment tekstu z dwutygodnik.com na swojej stronie lub blogu, prosimy o kontakt z redakcją na adres e-mail: redakcja@dwutygodnik.com. Dowiedz się więcej.

Rozmowy

WOKÓŁ PLANU HAUSNERA:
Kultura - reanimacja

Rozmowa

Rozmowy

WOKÓŁ PLANU HAUSNERA:
Trzymam kciuki

Rozmowa

Muzyka

WOKÓŁ KONGRESU KULTURY POLSKIEJ: Reżyserzy, primadonny
i ministrowie kultury

Maciej Jabłoński

Produkty uboczne

WOKÓŁ KONGRESU KULTURY POLSKIEJ: Domy kultury [2]

Teatr

Destrukcja zamiast
dekonstrukcji

Monika Kwaśniewska

Sztuka

HISTORIA NIE-JEDNEGO OBRAZU:
Pocztówki z Wenecji

Grażyna Bastek

Literatura

Przegadać ten świat

Rozmowa z Andrzejem Stasiukiem

Film

Polskie filmy
w Gdyni

Festiwal Krytyków

Muzyka

Sacrum Profanum
w Krakowie

Festiwal Krytyków

Muzyka

Mikrotony śmierci

Rozmowa z Pawłem Mykietynem

Produkty uboczne

WOKÓŁ KONGRESU KULTURY POLSKIEJ: Domy kultury [2]

Figle

Kontur Kulgresu - 2tygblog

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Ostatni wstępniak.
Numer 73

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Nuda. Numer 72

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Mikroświat w skali makro.
Numer 70

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Operacja „11 listopada”.
Numer 69

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Sobota. Numer 67

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Czysta poezja. Jan w podróży. Numer 65

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Europejski
Kongres Kultury.
Numer 64

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Zachowaj spokój i czytaj. Numer 63

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

dwutygodnik.com. Nr 61

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Treść i forma. Numer 60

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Uwaga na Kulturę! Nr 59

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

It’s so najtis! Nr 58

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Melancholia. Nr 57

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Po prostu b(ł)ądź. Numer 56

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Majówka. Nr 55

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Where is my mind?

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Dwa lata. Numer 53

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Kotlet Michaux. Numer 52

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Próbować warto. Numer 51

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Smakowanie. Numer 49

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Czytanie i redakcja. Numer 48

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

10 okładek. Numer 47

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

DRŻENIE. Numer 46.

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Bez końca. Numer 45

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Chatwinesque. Numer 44

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

KULTURA 2.0
Wszystko od-nowa. Nr 43

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Chłodna jesień.
Numer 42

Jan Dwutygodnik

Film

Akcja Animacja!

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Karta znów idzie.
Numer 41

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Collage. Numer 40

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Jesień dwutygodnik.com.
Numer 39

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Poezje znowu zdrożały na czarnym rynku. Numer 38

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Koniec wakacji? Numer 37

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Bez prądu. Numer 36

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Owoc i oko. Numer 35

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Nie tracąc czułości.
Numer 34

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Światy możliwe.
Numer 33

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Camp, porno i opera.
Numer 32

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Zasysanie treści.
Numer 30

Jan Dwutygodnik

Figle

Urodziny Dwutygodnika

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Święto pracy.
Numer 29

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Wszystko działa.
Numer 28

Jan Dwutygodnik

Figle

ZDIGITALIZUJ SIĘ SAM [odc. 1]:
Piosenka jest dobra na wszystko

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Dwutygodnik.com rok później. Nr 27

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Z daleka. Numer 26

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Ruszmy się! Numer 25

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Ludzka twarz. Numer 24

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Dopieszczamy się. Numer 23

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Sztuczne futro
w rozmiarze 22

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Od Sasa do Lasa (numer 21)

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

W gwiazdy wpatrzeni (numer 20)

Jan Dwutygodnik

Produkty uboczne

ANKIETA: jak redaktor redaktorowi

Jan Dwutygodnik

Teatr

Beckett i Komorowska

Jan Dwutygodnik

Produkty uboczne

Powtórzenia, wariacje i powroty (numer 19)

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Zupa żółwiowa, stara jabłoń i szufelka (numer 18)

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Makaron i myślenie (numer 17)

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Żyć i umierać
(numer 16.)

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Wstrętna polska jesień
(numer 15.)

Jan Dwutygodnik

Wstępniak

Tajemnica ukryta w tekście
(numer 14.)

Jan Dwutygodnik

Teatr

H. przed ziemią obiecaną

Jan Dwutygodnik

Muzyka

„Kontrowersje”, czyli „Dwutygodnik” debatuje

Jan Dwutygodnik

Muzyka

Lato w Paradyżu

Jan Dwutygodnik

Teatr

Zapasiewicz gra Gombrowicza

Jan Dwutygodnik

Film

Animacja rulez!

Jan Dwutygodnik