Odyseja wyłuszczona

Agnieszka Słodownik

Autorzy animacji dekonstruują „Odyseję” z imponującą skrupulatnością: nie pomijają nawet symboliki pióra unoszącego się na pokładzie statku PAN AM

Środa wieczór w kinie Iluzjon. Sala Stolica – pełna. Grają „Odyseję kosmiczną 2001” Stanleya Kubricka z 1968; poprzedzoną Kroniką Filmową, w ramach której pojawia się 3-minutowa genialnie skompresowana wersja „Makbeta” teatrzyku piosenki „Tingel-Tangel” odegrana przez Krystynę Sienkiewicz i Wojciecha Solarza. W środku „Odysei” zachowana oryginalna przerwa (napis „INTERMISSION” na czarnym tle i muzyka) – co poniektórzy widzowie faktycznie robią sobie przerwę i wyskakują do kawiarni i toalet. „Odyseję” w kinie oglądam po raz pierwszy. Kosmiczny taniec planet, statku PAN AMERICAN i bazy Klawiusz do podniosłych akordów Straussa bajają salę – nie działało tak z ekranu TV czy LCD.



Pomyśleć by można, że „Odyseja kosmiczna 2001” była ówczesną „Grawitacją”, imersją w kosmos, nie tylko filozoficzną przypowieścią. Uznano ją natomiast „za bzdurę i porażkę”, jak pisze Piotr Mirski w „Tygodniku Powszechnym”. „W momencie premier wiele filmów Kubricka budziło konfuzję, śmiech lub wściekłość”.

Trudno w to uwierzyć, kiedy się czyta komiks Howarda Johnsona z 1968 roku, który tłumaczy „Odyseję” dzieciom, filtrując ją przez zachwyt nad możliwościami człowieka i chyba wiarę w postęp. Opowiada w gruncie rzeczy trochę inną historię, ale jest w niej niekwestionowalny zachwyt nad filmem.

Fragment komiksu Howarda Johnsona / źródło: dreamsofspace.blogspot.de

Wiele elementów „Odysei” faktycznie może wydawać się nie do końca uchwytnych: jaka jest symbolika obelisku?, dlaczego HAL popełnia błąd?, dlaczego Dave’owi udaje się wejść z powrotem na Discovery, mimo że HAL steruje każdym aspektem statku, jest jego systemem nerwowym?, co oznacza wielki embrion orbitujący obok Ziemi? – dzieło otwarte na interpretacje.

kubrick2001.com

Nienowa już strona www.kubrick2001.com odpowiada na wszystkie te pytania i wiele innych. „Kubrick2001 – the space oddysey explained” to czteroczęściowa animacja, odpowiadająca rozdziałom filmu. Podobnie jak „Tingel-Tangel” skompresował „Makbeta”, tak autorzy strony skracają „Odyseję”, nie pozbawiając jej dramaturgii. Autorzy dekonstruują film z imponującą skrupulatnością: nie pomijają nawet symboliki pióra, które unosi się w powietrzu, nietrzymane grawitacją na pokładzie kosmicznego samolotu. Rysunki mogą momentami wydać się przedatowane, ale to wciąż działa. Podobnie niektóre efekty wizualne w „Odysei” mogą wydawać się dziś naiwne, a jednak działają. Strona doskonale broni się sama, ale można też zrobić z niej preludium do wystawy „Stanley Kubrick” w Muzeum Narodowym w Krakowie.

kubrick2001.com

Z interpretacją filmu można się oczywiście nie zgadzać. Być może HAL wcale nie popełnia błędu, a jedynie prowokuje Dave'a, sprawdza, czy faktycznie nie traci wiary w powodzenie misji. Jego prowokacja okazuje się udana, ale HAL, który czuje jak człowiek, jest z Dave'em zbyt związany, aby nie pozwolić mu na powrót na Discovery. Daje mu się jednak wyłączyć.