Audiochromo

Agnieszka Słodownik

Jak oszukać odziane ciało, że w gruncie rzeczy nie otacza nas powszechna ekranizacja bądź biuro. O kolejnej eskapistycznej aplikacji 

Kiedy w uszy leje się słodki dźwięk ulewy, szumiących liści czy świergot ptaków łatwiej znieść wygięcie w pałąk nad klawiaturą i szum samochodów za oknem. Strona noisli.com oferuje nam to, co kiedyś płyty z cyklu „Dźwięki natury”, „Ptaki – relaks”, „Classical Thunder”, „Wolf Talk”, „Frog Heaven”. Nie oddalając się zbytnio od cywilizacji, przenosimy się w świat modułów natury, które możemy dowolnie układać. Połączenie dźwięków lasu, morza i wiatru? Wystarczy aktywować odpowiednie ikonki. Najciekawsze wydają się połączenia mniej oczywiste. Kominek i dźwięk z wnętrza pociągu. Dźwięki kawiarni i lasu jednocześnie. To dla tych wiecznie rozdartych pomiędzy koncepcją życia w mieście i przeprowadzki na wieś. Trzy wersje białego szumu uroczo łączą się z pluskaniem wody. Dźwięki z wnętrza samolotu, strumień rzeki i kominek – to już dość niepokojące. Przywodzi na myśl awaryjne lądowanie z broszur z kieszeni siedzenia naprzeciwko.

Strona ma też prosty edytor tekstu. Pisanie na tle wybranych dźwięków i subtelnie zmieniających się kolorów tła ma nas trzymać z daleka od dystrakcji i pomagać skupić się na pisaniu. (O tego typu rozwiązaniach pisaliśmy już w tekście „Pomiń socjal”.) Audioterapia i chromoterapia na stronie.