Powstanie i trzynaście tysięcy stron świata

Anna Desponds

W kwietniu 2015 roku krajowe media obiegła wiadomość o narodowym sukcesie: „internetowy Oscar dla Polaków”, „Polacy po raz kolejny udowodnili, że w dziedzinie świata cyfrowego niewielu może się z nami równać”

Powstanie i trzynaście tysięcy stron świata

Jeszcze 2 minuty czytania

Powstanie i trzynaście tysięcy stron świata

Historia Powstania Warszawskiego opowiadana była już wielokrotnie: z perspektywy osobistych historii, przy użyciu archiwalnych filmów i wygenerowanych komputerowo obrazów, za pomocą komiksów. Projekt „Powstanie Warszawskie 1944” podjął to wyzwanie na nowo, korzystając z bogactwa środków przekazu, jakie daje współczesny internet. To obszerna kronika stolicy, gdzie archiwalne zdjęcia, audycje radiowe, nagrania filmowe, infografiki i teksty zostały uzupełnione ścieżką dźwiękową i ułożone na osi czasu w opowieść o klęsce i odrodzeniu Warszawy. Wyłania się z nich historia losów miasta nie tylko w trakcie wojny, ale od 1918 roku aż do współczesności.

Projekt towarzyszył wystawie „Powstanie Warszawskie 1944”, przygotowanej w 2014 roku przez Muzeum Powstania Warszawskiego w berlińskim Centrum Dokumentacyjnym Topografia Terroru. Powstał z myślą o publiczności międzynarodowej, która nie zna historii polskiej stolicy. Z tego względu warsawrising.eu jest nie tyle reinterpretacją powstańczej historii, co wierną „internetową adaptacją” mainstreamowej narracji historycznej. Ten nieco dydaktyczny i popularyzatorski charakter opowieści sprawia, że pomimo ogromu zgromadzonych materiałów treść mnie nie zaskakuje. Strona opowiada wzruszającą, ale wielokrotnie powtarzaną historię. Wyróżnia się za to, na tle innych polskich stron, ciekawą formą.

„Powstanie Warszawskie 1944”

www.warsawrising.eu 
Koncepcja kreatywna i realizacja: BrightMedia

Chociaż portal powstał w ramach wystawy, nie jest jedynie dodatkiem ani przewodnikiem po niej. Strona jest samodzielną wystawą w sieci. Pozwoliło to jej twórcom uwolnić się od pewnych konwenansów. W ostatnich latach popularność wśród polskich muzeów zyskało „wirtualne zwiedzanie”, czyli panoramiczne zdjęcia wnętrz muzeów. W przeciwieństwie do tych  „wycieczek”, oglądanie „Powstania Warszawskiego 1944” nie opiera się na symulacji. Strona nie udaje fizycznej wystawy, nie próbuje naśladować materialnych przedmiotów i miejsc za pomocą cyfrowych środków. Eksponatami są tu archiwalne zdjęcia i nagrania, a scenografią – sam dizajn strony i interfejs użytkownika. Zamiast odwiedzać kolejne sale, odbiorca przechodzi do kolejnych rozdziałów w układzie, który sam wybiera.

Projekt nie jest też, wbrew popularnym tendencjom, grą.  Zamiast tego zainspirowano się kinem: podczas oczekiwania na kolejne rozdziały, na ekranie pojawia się odliczanie, jak przed projekcją w starym kinie, obrazom towarzyszy filmowa ścieżka dźwiękowa. Widz zanurza się w muzykę z „Miasta ruin” i z fabularyzowanego filmu „Powstanie Warszawskie”. Przede wszystkim jednak filmowy charakter przejawia się w tym, że struktura strony nie opiera się na drabince losowo wybieranej treści, ale na dopracowanym scenariuszu. Ostatnie ujęcie to panorama Warszawy współczesnej – ożywionej, pełnej świateł i ludzi. To zabieg znany choćby z filmu „Miasto 44” Jana Komasy. Ta klamra narracyjna, choć w kinie nie zaskakuje, w internecie jest nowa. Pokazuje, jak bardzo przemyślanym, całościowym projektem jest www.warsawrising.eu. Doświadczenie odbiorcy zostało zaprojektowane do samego końca interakcji.

„Powstanie Warszawskie 1944”„Powstanie Warszawskie 1944”
„Powstanie Warszawskie 1944”


W kwietniu 2015 o projekcie zrobiło się głośno. Media donosiły: „internetowy Oscar dla Polaków”, „strona internetowa o Powstaniu Warszawskim najlepsza na świecie”, „Polacy po raz kolejny udowodnili, że w dziedzinie świata cyfrowego niewielu może się z nami równać”. Chodzi o dwie statuetki Webby przyznane portalowi przez jurorów z Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej i przez publiczność w plebiscycie. Nagrody Webby budzą wiele kontrowersji – rozdawane są aż w ponad 200 kategoriach, udział w konkursie kosztuje (zwycięzcy płacą również za udział w gali). Mimo to, są to jedne z najbardziej prestiżowych nagród w świecie internetu. „Powstanie” zwyciężyło wśród 13 tysięcy zgłoszeń z 60 krajów.

Webby

W konkursie Webby doceniona została również nominowana do tegorocznej nagrody polska aplikacja z interaktywnymi bajkami dla dzieci HaloBajki. W 2012 roku Webby otrzymał transmedialny projekt „The Trip” autorstwa Kissinger Twins z muzyką Smolika.

To duży sukces, szczególnie że w dziedzinie nowych form narracyjnych, niekomercyjnych filmów interaktywnych oraz artystycznych projektów audiowizualnych wykorzystujących media cyfrowe Polacy wcale nie są liderami. „Powstanie Warszawskie 1944” to jedna z pierwszych w kraju prób wykorzystania interaktywnych narracji przez państwowe instytucje kultury, i z pewnością pierwsza tak udana. Nic dziwnego: podczas kiedy we Francji, Wielkiej Brytanii czy Kanadzie od lat tworzone są prace cross-medialne, produkowane na zlecenie publicznych instytucji i mediów: gazet, radia, telewizji, w kraju brakuje mechanizmów finansujących produkcję eksperymentalnych form narracyjnych. Niewiele instytucji ma budżety pozwalające na tak złożone projekty. Dlatego w Polsce interaktywne formy opowieści nie funkcjonują w powszechnej świadomości. Co więcej, dla wielu twórców audiowizualnych stanowią zupełną nowość.

Na jurorach Webby i zagranicznych odbiorcach z pewnością wielkie wrażenie mógł zrobić ogrom zgromadzonych materiałów. W Polsce wrażenie robi to, że twórcy „Powstania Warszawskiego 1944” nie traktują internetu jako narzędzia do promowania swojej działalności w „prawdziwym świecie”, ale jako samodzielne środowisko działań kulturalnych. To rzadkość.