Wrixling, czyli operacja na słowach

Agnieszka Słodownik

Onlajnowy performans Michaela Portnoya nie jest dla każdego, ale jest dla ciebie. Wybierz swojego Kierownika Zachowania i włącz wideoczat

Po trzech próbach skajpowego spotkania, wideoczat na linii Nowy Jork – Warszawa zadziałał. Kierownik Zachowania Slalanert (Profesor) przeprowadził ze mną paraterapeutyczną sesję językowego improwizowania. W półgodzinną rozmowę wplótł słowa i tematy, które wyciągnął ode mnie, zadając początkowo kilka otwartych pytań. Odgrywaliśmy scenki i role: byliśmy matką i dzieckiem, byliśmy na otwartym morzu, na które krzyczałam, bo było zanieczyszczone. Rozmawialiśmy o drzewach, które stały się listami i wylądowały w torbie listonosza. Taki onlajnowy osobisty „Klancyk”. Z dorosłymi rzadko rozmawia się w ten sposób.

Onlajnowy perfomans Wrixling autorstwa nowojorskiego artysty Michaela Portnoya powstał jako część programu „PTV. Performans TV” trwającego od zeszłego roku w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie. Wrixling przedstawia się jako operacja na słowach („It’s word surgery”) i naszym ego.

Na proces ten składa się jedna porcja sennych majaków, dwie porcje masażu dezorientacyjnego, trzy porcje terapii abstrakcją i szczypta schizoidalnych improwizacji teatralnych. Projekt Wrixling został zaprojektowany, by przeskalować, wykoleić i wyeliminować kategorię niegdyś znaną jako „ja”. W trakcie sesji każdy uczestnik będzie miał okazję, by kolektywnie zająć się własną (nie)osobistą historią, żargonowymi rusztowaniami, odziedziczonymi polami i węzłami fetyszy w serii gier językowych o wysokim stopniu trudności i ćwiczeń w gięciu rzeczywistości. Rezultaty? Nie mamy pojęcia!

Wrixling nie chce dać się złapać, ani w konwencję opisu projektu, ani w konwencję wideoprezentacji samej siebie. Sześć filmików przedstawiających Kierowników Zachowania (wśród nich także sam Portnoy) to niezła satyra z nowych podgatunków filmików internetowych: motywujących do działania, podnoszących na duchu, wzruszających (np. filmiki zbierające fundusze na cele charytatywne) czy produktowych. Kierownicy Zachowania to z kolei przetrącone wersje nowych bohaterów filmikowych: trenerów osobistych, start-uperów, którzy  p i c z u j ą  swój pomysł, zmysłowych youtuberek. W filmikach łatwo dostrzec też psychodelę w duchu „Krainy grzybów”. Sześć filmików to osobne dzieło, ale jest też i przede wszystkim spotkanie.

 

Spodziewałam się po nim wszystkiego. Dramy, niewygodnych pytań, niezręcznych odpowiedzi, językowych nieporozumień (sesja miała odbyć się po angielsku). Oczekiwałam sytuacji pierwszego rzędu w teatrze, gdzie zawsze istnieje ryzyko bycia wyciągniętą na scenę przez aktora. Nie spodziewałam się zaś problemów technicznych (how lame!).

WRIXLING

Koncepcja i reżyseria: Michael Portnoy
Kuratorka: Virginija Januščiūtė
Wrixling powstał na zamówienie Centrum Sztuki Współczesnej w Wilnie jako część sieci praktyk performatywnych Corpus. Koprodukcja: Centrum Sztuki Współczesnej U-Jazdowski w Warszawie

Pierwsza ustawka z wybranym Kierownikiem Zachowania zbiła mnie z tropu. Zdzwoniliśmy się, owszem. Profesor Slalanert zapytał, czy go słyszę, a potem przez dwadzieścia pięć minut skrolował feed na swoim smartfonie. Zaczęłam konwencjonalnie, po angielsku, pytać, czy mnie słychać. Nie odpowiedział. Kilka razy zerwało nam wideoczat. Oddzwaniałam. A on nic. Tylko głowa pochylona i twarz podświetlona łuną z telefonu.

Aha, czyli chce mnie sprowokować, żebym zrobiła coś, co sprawi, że odłoży telefon? Z zasad Wrixlingu wykoncypowałam, że rozbieranie się przed kamerą czy obelżywe komentarze nic tu nie dadzą. Może gdybym zaczęła śpiewać? Nie miałam zamiaru tego sprawdzać i walczyć o uwagę – zbytnio przypominałoby to codzienność kontaktu z ludźmi uzależnionymi od telefonu. Nie chciałam też wejść w rolę klienta: płacę, więc ze mną rozmawiaj (sesja ze Slalanertem kosztuje 25 dolarów).

Pomyślałam, że to zemsta Portnoya za wszelkie formy nieuważności, którym oddajemy się, komunikując się na co dzień ze sobą. Te klasyczne: nie słuchamy, myślimy i gadamy tylko o sobie. Portnoy mówi o tym w swoim filmiku:

 

Okazało się jednak, że brak kontaktu ze strony mojego Kierownika Zachowania wynikał z problemów technicznych i że muszę zmienić przeglądarkę. Ostatecznie sesja przybrała formę improwizowanej, nieco absurdalnej rozmowy. Odświeżającej formy kontaktu z innym dorosłym człowiekiem.   

Sesja Wrixlingu kosztuje 25 dolarów (oprócz sesji z Portnoyem, która kosztuje 50 dolców). Zapisy trwają. Wrixling – nie dla każdego, ale dla ciebie. Dziś Wrixling. Jutro odbudujemy wieżę Babel. Wrixling – tani niebezpieczny motel, w którym wszystkie twoje marzenia idą spać. A jeśli cię na to nie stać, idź i porozmawiaj z jakimkolwiek małym dzieckiem.