-
Ewa Szczecińska
„Oresteia” w wizji Xenakisa – pełnej archaizmów zaczerpniętych z praktyk ludowych połączonych z technikami najbardziej modernistycznymi – zachowuje starogreckie przesłanie
-
Rozmowa z Janem Klatą
Ktoś postanowił połączyć luksus kultury z luksusem wyrzutów sumienia i zaprosił mnie do Düsseldorfu, żebym reżyserował tekst Ravenhilla – Jan Klata opowiada o doświadczeniach z pracy w niemieckim teatrze
-
Ewelina Godlewska
Przeestetyzowany, zbyt oniryczny „Babel” Mai Kleczewskiej sprawia, że potencjalnie wywrotowy dramat Jelinek zmienia się w kiczowatą, podlaną obscenicznym sosem papkę
-
Joanna Wichowska
W „Berku Joselewiczu” obserwujemy wyrafinowaną i bolesną grę z historią i pamięcią. Brzyk zdaje się pytać: ile razy i jak spektakularnie trzeba ginąć za swój kraj, by uzyskać jego pełnoprawne obywatelstwo?
-
Marta Cabianka
„Balladyna” anachroniczna? Analiza współczesnego kina emancypacyjnego udowadnia, że bohaterka Słowackiego posuwa się dalej, niż większość kobiet walczących z męskim porządkiem
-
Agnieszka Kochanowska
Zawisza Czarny w przedstawieniu Orzechowskiego jest niegrzeszącym inteligencją prostakiem, dla którego największym dylematem jest decyzja, czy wybrać ratowanie świata czy miłość
-
Rozmowa z Alvisem Hermanisem
Podobnie jak Iwaszkiewicz, mam obsesję na punkcie przeszłości. Zawsze byłem dumny z tego, że robię teatr radykalnie staromodny
-
Ewelina Godlewska
Pytanie o aktora, o fenomen „bycia-postaci-w-aktorze”, od dawna było dla Krystiana Lupy kluczowe. W cyklu „Persona” stawia je wprost. Czy jego strategia odnosi sukces?
-
Joanna Wichowska
Przenikanie się aktorki i postaci jest w cyklu „Persona” Lupy grą wysoce ryzykowną i budzi tyleż zachwytu, co konfuzji. Bezwstydnie bowiem zostaje ujawnione to, co zwykle się przed widzem ukrywa
-
Tomasz Kireńczuk
Łotysz Alvis Hermanis – jeden z najwybitniejszych współczesnych reżyserów europejskich – zrealizował w Modenie „Panny z Wilka” według Iwaszkiewicza
-
Ewelina Godlewska
„Wiarołomni” Urbańskiego w TR Warszawa noszą cechy kiczowatego teatru, ale nie inny jest przecież teatr zdrady u Bergmana. Pod tanią powierzchnią toczy się jednak ciemny nurt języka
-
Tomasz Kireńczuk
Sceniczne stwarzanie świata Blanche, który dryfując między iluzją a deziluzją, nie przestaje fascynować, drażnić i bawić, stanowi jeden z najciekawszych tematów najnowszej inscenizacji Warlikowskiego
-
Agata Diduszko-Zyglewska
Majewski zdecydował się zrealizować swój projekt „Beniowski” w konwencji czysto kabaretowej. I poległ, śmieszną śmiercią
-
Rozmowa z Andrzejem Chyrą
Krzysiek zakomunikował mi, że gram Kowalskiego, nie pytał o zdanie. A ja stwierdziłem, że Isabelle Huppert, polski emigrant, amerykańska sztuka po francusku, to jakieś takie wariackie i ten odjazd naprawdę mi się spodobał
-
Agnieszka Jakimiak
Wystawienie „Dwunastu stacji” Tomasza Różyckiego to zadanie równie karkołomne jak zmaganie się na scenie z tekstami Doroty Masłowskiej. W Starym Teatrze w Krakowie podjęła się tego Eva Rysova
-
Rozmowa z Barbarą Wysocką
To, że aktorka i reżyser dostaje Paszport Polityki w kategorii muzyka poważna to sygnał, że granice między dziedzinami sztuki są coraz bardziej płynne. Teatr jest wielowymiarowy; pracując na wielu płaszczyznach, próbuję tę wielowymiarowość ogarnąć
-
Joanna Wichowska
„11 and 12” Brooka razi anachronizmem. Teatralna wypowiedź o tolerancji, formułowana w epoce postkolonialnej, wymaga bardziej wnikliwych narzędzi, niż tylko umiejętność snucia egzotycznych historii
-
Marta Bryś
Opowieści o zakazanych imprezkach albo kombinowaniu, jak tu wypić z kolegami, którzy byli w Jarocinie, czasem śmieszą, czasem wzruszają. W przedstawieniu „Utopia będzie zaraz” Michał Zadara jest tylko nostalgiczny
-
Agata Diduszko-Zyglewska
Ponieważ „Merlin. Inna historia” Spišaka/Słobodzianka ma całe rzesze wiernych wielbicieli i tonie w pochwalnych recenzjach, myślę, że mogę sobie pozwolić na dodanie łyżki dziegciu do tej beki miodu
-
Agata Diduszko-Zyglewska
W swoim „Królu-Duchu” Korczakowska zdaje się pytać: co by było, gdyby znalazł się w Polsce kompozytor podobnej rangi co Wagner i wziął na warsztat naszą mitologię, posługując się dziełem Słowackiego?
-
Ewelina Godlewska
„Komuna Otwock. Przewodnik Krytyki Politycznej” ukazuje zmianę, której ulega Komuna oraz zmianę w samej idei „zmiany”, szczególnie w ostatnim etapie pracy komunardów naznaczonym rozczarowaniem
-
Rozmowa z M. Sikorską-Miszczuk
Można traktować świat jak lustro, wtedy wszystkie historie opowiadają o nas samych. Nawet jeśli akcja moich sztuk dzieje się, powiedzmy, w XVI-wiecznej Francji, to dla mnie i tak będzie uwikłana w jakąś sprawę polską
-
Rozmowa z Grzegorzem Niziołkiem
Grzegorz Niziołek opowiada historię marginalizowania przedstawień, które po wojnie zajmowały się tematem Zagłady. Od listopada 2009 prowadzi on cykl autorskich wykładów w warszawskiej kawiarni Nowy Wspaniały Świat
-
Paweł Soszyński
Trudno stwierdzić, czy przedstawienie Klemma się nie udało, udało zbyt łatwo, czy też udać się nie mogło? Bo jak udać ma się coś, co już na początku jest u celu?
-
Joanna Wichowska
Po co dziś rekonstruować „Akropolis” Grotowskiego? Po to, by głębiej odetchnąć, zacząć myśleć innym torem. Po to, by – nieoczywistą, okrężną drogą – wrócić do rzeczywistości
-
Tomasz Kireńczuk
Festiwal Boska Komedia pokazał, że polscy reżyserzy podążają własnymi ścieżkami, zamiast wchodzić w jałowe dyskusje na temat reprezentatywności własnego teatru dla tego czy innego środowiska
-
Iwona Kurz
Kobieta, by zostać dobrym władcą, musi przestać być kobietą – jak Elżbieta I, która by zostać królową, przemieniła swą kobiecość w monstrualną dziewiczość
-
Agata Diduszko-Zyglewska
Wykorzystując biografię Pucciniego i obraz współczesnych Chin jako jądra ciemności, Passini w „Turandot” pokazuje świat, w którym cierpienie pozbawione jest głosu
-
Agata Diduszko-Zyglewska
Słowacki żył w epoce patriarchatu, a jednak jego ujęcie historii Cencich zaskakuje – podobnie jak realizacja Farugi/Sztarbowskiego, konsekwentnie podnosząca poziom adrenaliny na widowni
-
Joanna Wichowska
W przedstawieniu „Niech żyje wojna” duetu Strzępka/Demirski, partyjna propaganda PRL-u i propaganda apologetów polskiego heroizmu są równie kiczowate, absurdalne i nieznośne, bo obie fałszują historię
-
Jan Dwutygodnik
Już 22 stycznia na antenie TVP Kultura „Szczęśliwe dni” Samuella Becketta z fenomenalną rolą Mai Komorowskiej
-
Tomasz Kireńczuk
Niewygodna ars poetica Schwaba i Jelinek jest przez polskich reżyserów rozbrajana na różne sposoby. Wydaje się, że w przedstawieniach pokazywanych na krakowskim festiwalu Genius Loci zabrakło przede wszystkim drapieżności
-
Marta Lutostańska
Ten teatr „piecze w oczy, wstrząsa, prowokuje”, „to jest fascynujące, to jest piękne, to jest przerażające”, „wraz z Janem Klatą otwiera się nowa karta polskiego teatru” – tak francuska krytyka przyjęła pokazy „Transferu!”
-
Joanna Wichowska
Tekst Wyspiańskiego ma moc narracji rytualnej: z przypadkowego zbiorowiska widzów tworzy wspólnotę – tylko w „Dwutygodniku” relacja z jedynego pokazu „Wesela” przygotowanego w Opolu przez Maję Kleczewską
-
Agata Diduszko-Zyglewska
Słowacki miał być zdjęty z piedestału, ale niestety został „upupiony”. Przygotowując „Kordiana”, „grupa twórczo-naukowa” Łysaka zbyt zawierzyła konwencji kabaretowo-telewizyjnej
-
Tomasz Kireńczuk
Sceniczna adaptacja Tumidajskiego stara się wiernie podążać za opisywaną przez Dygata historią. Widz szybko jednak traci przyjemność płynącą z możliwości indywidualnego rozwiązywania zagadki wpisanej w przedstawienie
-
Rozmowa z Gałązką i Laszukiem
Większość ludzi, którzy mają gęby pełne wzniosłych komunałów, nieźle żyje z tego, że je głosi. My od 20 lat zapieprzamy jak niezły dom kultury – rozmowa na Jubileusz Komuny Otwock
-
Paweł Soszyński
U Grotowskiego poczucie wygnania, „bycia na zewnątrz” świata jest impulsem do działania Performera. Słynny „człowiek wewnętrzny” jest więc – paradoksalnie – człowiekiem zewnętrznym
-
Rozmowa z Michałem Borczuchem
Aktor może robić na scenie najdziwniejsze rzeczy, ale musi wierzyć w ich sens i wiedzieć, dlaczego to robi. Wtedy widz – nawet jeśli to, co ogląda, wydaje mu się głupie czy niestosowne – jest po jego stronie
-
Joanna Wichowska
Krzysztof Garbaczewski w „Odysei” radykalnie podważa warunki umowy zawartej dawno temu między sceną a widownią. Ryzykuje wszystko. I wygrywa
-
Rozmowa z V. Dočolomanským
Moje osobiste rozumienie teatru jest nierozłączne z myśleniem muzycznym. Nasze spektakle to tekst pisany ciałem i wpisany w ciało. Ciało, które mówi rytmem
-
Julia Holewińska
Hermann Nitsch jest ostatnim aktywnym twórczo Wiedeńskim Akcjonistą. Czy 70-letni dziś, siwobrody artysta wciąż jest pociskiem, który może rozpalić ogień w statecznych wiedeńczykach?
-
Anka Herbut
Nie wiem, w jakim innym kraju farmer proponuje zamążpójście młodej krytyczce teatralnej z Polski, próbując przekabacić ją mięsem, które dzierży w misce
-
Agata Diduszko-Zyglewska
Żydówka już dawno odjechała w bydlęcym wagonie, a jednocześnie wciąż jest tutaj: między sympatycznymi kolejarzami, którzy właśnie planują kolejne pogromy – spektakl Studia Teatralnego Farma v jeskyni
-
Monika Kwaśniewska
Powaga i błazeństwo, szczerość i udawanie, tragizm i śmieszność. Pomiędzy tymi sprzecznościami próbuje utrzymać chwiejną równowagę współczesny Werter w wersji Michała Borczucha. A my razem z nim
-
Ewelina Godlewska
W inscenizacji „Zagłady domu Usherów” Glassa Barbara Wysocka nieustannie balansuje na granicy między rozumem i nie-rozumem, jawą i snem, między faktem i zmyśleniem, przekraczając co rusz te opozycje
-
Małgorzata Dziewulska
W „Borysie Godunowie” duetu Treliński/Kudlička czynnikiem, który jak Jurodiwyj, działa na granicy między tym co dzisiejsze, a tym co ewokuje „obszerność”, jest monumentalna architektura
-
Rozmowa z Renate Jett
Pamięć, uczucia, świadomość, dusza – ktoś chce skasować wszystkie te strony. Ktoś chce, żeby ludzie nie odczuwali. By konsumowali i dali sobą ławo manipulować. To jest kierunek, jaki obserwuję w świecie
-
Joanna Pawelczyk
W Paryżu zakończyły się obchody Roku Grotowskiego. Niestety zabrakło na nich młodych badaczy, a Francuzi wysłuchali znanych już anegdot i klasycznych tez zasłużonych „grotowskologów”
-
Monika Kwaśniewska
Zadara nie uwierzył w naiwny optymizm libretta Fredry. „Nocleg w Apeninach” zmienił w operetkę interwencyjną, gdzie piosenki są jak brechtowskie songi
-
Agata Diduszko-Zyglewska
Maciej Nowak uznał spektakl-wykład Cieplaka za przewodnik dla reżyserów po „Księciu Niezłomnym” i myślę, że miał rację. Aż chciałoby się zobaczyć kolejny krok – pracę reżysera z aktorem
-
Joanna Wichowska
„Tango” Mrożka przez lata traktowano jako wiecznie aktualną diagnozę polskich przywar. Jarocki od tego stereotypowego odczytania ucieka jak najdalej może
-
Agata Diduszko-Zyglewska
Komu są bliscy Jerofiejew, Erenburg czy Limonow, ten powinien zobaczyć „Lipiec” Wyrypajewa, a kto do tego żywi ciepłe uczucia do Patricka Süskinda, ten „Lipiec” zobaczyć musi!
-
Marta Bryś
Tym razem eksperyment Nekrosiusa zakończył się porażką – trwający niemal sześć godzin „Idiota” to spektakl solidny i przemyślany, ale wtórny wobec powieści, a w rezultacie nużący
-
Marta Bryś
Świetne „Tragedie rzymskie” Iva van Hove to nie tylko prosta historia o multimedialnej atrakcyjności współczesnej władzy. To próba opowiedzenia o niej poprzez naszą bierność
-
Rozmowa z Biljaną Srbljanović
Mój pies, kiedy kogoś widzi, od razu macha ogonem. Ludzie myślą: „pies pewnie coś we mnie dostrzegł dobrego”. Nie – ten pies jest kurwą, chce się podobać. Dlatego rzadko piszę sztuki
-
Ewelina Godlewska
Korczakowska, podążając za Lemem, nie daje w swoim przedstawieniu jasnych i jednoznacznych odpowiedzi. Stawia pytanie o tożsamość zarażoną innością, inność rozpoznaną w tożsamości
-
Agata Diduszko-Zyglewska
Gest Augustynowicz przywodzi na myśl zabieg von Triera z „Dogville” – rezygnacja ze scenografii pozwoliła wybrzmieć temu, co najważniejsze w „Lilli Wenedzie”: fascynacji Szekspirem
-
Joanna Wichowska
W spektaklu „Wilk” piekło jest bliżej nas: jest nim sala balowa, gdzie ludzie opowiadają o wojnie, oglądają wojnę na ekranach, bawią się w wojnę, a w końcu w tej zabawie zabijają
-
Ewelina Godlewska
Garcia nie tworzy w „Versus” spójnej narracji, nie opowiada żadnej fabuły, której w jego spektaklu po prostu nie ma. Zamiast niej stwarza strukturę, która wchłania wszystko, nic nie dając w zamian
-
Monika Kwaśniewska
Choć łatwo sprowadzić „Ziemię obiecaną” Klaty do modnej krytyki kapitalizmu, to przy odrobinie refleksji nie sposób nie dostrzec nieoczywistości i złożoności tego spektaklu
-
Rozmowa z Greggiem Goldstonem
Kiedy jestem na scenie, to tak naprawdę jestem na kolanach publiczności. Ludzie to czują, nawet jeśli nie zdają sobie sprawy, o co właściwie chodzi
-
Rozmowa z Brzykiem i Śpiewakiem
Wraz z Instytutem Teatralnym rozpoczynamy debatę o Słowackim. W tym numerze wywiad z R. Brzykiem i T. Śpiewakiem. Ich „Samuel Zborowski” rozpocznie 24. IX cykl „Słowacki. Dramaty wszystkie”
-
Maciej Jabłoński
Polska kultura operowa zmaga się z problemem, który ma głęboko antyintelektualne podłoże. Nie potrafimy traktować opery jako pola do rozmowy o dotykających nas problemach
-
Dorota Krzywicka-Kaindel
Recenzji ukazało się mnóstwo. Krytycy prześcigają się w formułowaniu pochwał dla Szymanowskiego-kompozytora, doceniają także stronę wizualną inscenizacji Davida Pountney'a
-
Rozmowa z B. Ostapczukiem
„American Theatre Magazine” umieścił Festiwal Sztuki Mimu na szczycie listy imprez, które trzeba zobaczyć w Europie w kategorii pantomima/taniec. To gigantyczne wyróżnienie
-
Agnieszka Kochanowska
W gdańskim „Zmierzchu bogów” to nie brutalizm przykuwa uwagę, lecz toczący się na uboczu proces manipulacji, który pokazuje sposób, w jaki sprytni politycy wykorzystują słabości elit
-
Jan Dwutygodnik
10 września Jan Klata pokaże w Łodzi swój najnowszy spektakl: „Ziemię obiecaną” według powieści Władysława St. Reymonta. W „Dwutygodniku” przypominamy jego inne przedstawienie: „H.” według Szekspira
-
Agata Diduszko-Zyglewska
Artyści występujący na Festiwalu Sztuki Mimu pielęgnują tradycję pantomimy ze szkoły Marceau i wciąż rozwijają ten gatunek, czerpiąc ze współczesności i popkultury
-
Marta Bryś
Trudno ocenić, czy Kaegi świadomie pozbawił „Radio Muezin” politycznego kontekstu. Skrzętne ukrywanie własnych poglądów zdaje się jedynym manifestem reżysera
-
Tomasz Cyz
Możemy godzinami, dniami i nocami dyskutować na wrześniowym Kongresie Kultury Polskiej, ale kultura jest tu, blisko, choćby w takiej Łodzi, czasem zaś jej brak
-
Agnieszka Kochanowska
Jak zdefiniować współczesny teatr? Jak analizować współczesne spektakle z użyciem nowych technologii? W Gdańsku zebrali się wybitni teatrolodzy z całego świata
-
Ewelina Godlewska
„Hamlet” niejednokrotnie służył diagnozie współczesnej kultury. W przedstawieniu The Wooster Group zostaje zderzony sam ze sobą, z własną pozycją kulturowego mitu
-
Rozmowa z Jackiem Głombem
Trzeba mówić o naszej historii inaczej niż na kolanach. „Operacja Dunaj” jest kontrpropozycją dla czcigodnej filmowej martyrologii, dla patriotycznych oleodruków
-
Joanna Wichowska
Wiele jest w społecznie zaangażowanym teatrze upominania się o „skrzywdzonych i poniżonych”. Ale rzadko zamiast wypowiadać się w ich imieniu – oddaje im się głos
-
Tomasz Kireńczuk
W „Napoli” performerzy z Muta Imago ukazują mroczny Neapol z czasów wojny. Dziwnie ogląda się ten spektakl w dzisiejszym, kontrolowanym przez mafię mieście
-
Rozmowa z Dorotą Sajewską
Jeżeli teatr ma tylko dać złudzenie widzowi, że niby zajrzał pod spódnicę, ale bezpiecznie i w pięknym designie, to dla mnie przestaje to być polityczne. To „faszyzm przyjemności"
-
Katarzyna Tórz
Jan Fabre w „Orgy of Tolerance” analizuje nędzę pożądanego stanu peace of mind. Używa wyrafinowanych form teatralnych po to, by zobrazować procedury samostracenia, ciemną pustkę
-
Bogusław Deptuła
Czas festiwalu w Awinionie jest zarazem czasem wystaw. Oglądałem dwie, zupełnie różne, niemające ze sobą nic wspólnego, poza miejscem i czasem
-
Marta Lutostańska
Polskie aktorstwo jest we Francji lubiane i cenione zarówno przez publiczność, jak i krytykę, ale po „(A)pollonii” nastąpiła prawdziwa kulminacja zachwytów
-
Jan Dwutygodnik
Pamiętamy Zbigniewa Zapasiewicza z wielu ról teatralnych i filmowych. „Dwutygodnik” przywołuje jedną z ostatnich – Leona z „Kosmosu” w reż. Jerzego Jarockiego
-
Warlikowski dla „Téléramy”
Żyć to się rujnować i wszystko czego dotykam, zużywa mnie. Towarzyszą mi demony, które powinny zaprowadzić mnie do więzienia. Sam jestem rodzajem potwora, pięknego potwora
-
Łukasz Maciejewski
Po śmierci Zapasiewicza próbujemy uwznioślić jego twórczą obecność. Szpalty gazet uginają się pod ciężarem najbardziej radykalnych epitetów. A Zapasiewicz powiedziałby: ciszej nad tą trumną. Nad moją trumną!
-
Maciej Rożalski
W powietrzu czuć napięcie. Exu, herold bogów, błądzi niewidoczny po pomieszczeniu. Rytuał candomblé – brazylijski kuzyn haitańskiego wudu – zaraz się zacznie
-
Łukasz Drewniak
Pina Bausch umierając wiedziała, że gdzieś we Wrocławiu tętni jej zmysłowy, uwodzicielski i radosny świat. Tak miało być: Tanztheater opłakiwał Pinę Bausch śmiechem
-
Andrzej Werner
Wprawdzie mawia się czasem, że dobry aktor zagra wszystko, nawet maszynę do obierania kartofli, ale przecież nie wszystko z równym pożytkiem dla siebie i dla widza
-
Spektakl „María de Buenos Aires” opowiada o Marii, która pojawia się na ulicach Buenos Aires – i na poznańskiej Śródce – by ponownie przeżyć swoją śmierć
-
Piotr Gruszczyński
Pina Bausch wiedziała, że to, co najbardziej istotne, jest między ludźmi. Potrafiła pokazać kosmiczny wymiar egzystencji, uczynić z codzienności chwilę, o której marzył Faust
-
Rozmowa z Wojtkiem Klemmem
Czy to nie luksusowa sytuacja – móc tworzyć w kraju, gdzie są tysiące niezałatwionych problemów, którymi teatr może, a moim zdaniem wręcz powinien się zająć?
-
Anna Królica
W filmie dokumentalnym zapytano Pinę, jak widzi swoją przyszłość. Nieco zakłopotana odpowiedziała: „Chyba chciałabym mieć siłę i miłość…”
-
Komuna Otwock, Węgajty i Teatr Cinema wspominają Pinę Bausch i opowiadają o wrażeniach z ostatniego przedstawienia „Nefés”
-
Beata Stasińska
W „Nefés”, jak w życiu, trwa karuzela ludzkich zabiegów, uwiedzeń, demonstracji i odejść. Tyle tu powtórzeń i tyle energii, by pokazać, jak – mimo ich oczywistości – są one nasze i prawdziwe
-
Paweł Sztarbowski
Wideoesej „Wilson’s Island” Andrzeja Wirtha i Thomasa Martiusa to podróż po świecie Roberta Wilsona i próba reinterpretacji jego teatru
-
Joanna Wichowska
Z mistrzami chciałoby się jeśli nie kłócić, to przynajmniej rozmawiać. W pokazanych we Wrocławiu spektaklach Brook, Schechner i Suzuki rozmawiać z nami nie chcą
-
Rozmowa z M.Dziewulską
Fascynuje mnie negatywna obecność, sceniczny potwór wymykający się konwencjom. W „Dziadach” Mickiewicza Upiór w żaden sposób nie daje się ucukrować
-
Julia Kluzowicz
„Głos człowieczy” w reżyserii Ivo Van Hove'a obnaża słabość słowa, które może znaczyć wszystko i nic, którym można do woli manipulować i tworzyć fałszywą rzeczywistość
-
Agnieszka Kochanowska
Świetnie wyreżyserowane przez Annę Augustynowicz „Pieszo” doskonale wpisuje się w trwający właśnie dyskurs o 4 czerwca 1989 roku
-
Ewelina Godlewska
Kleczewska opowiada o rewolucji, o jej niemożliwości, która nie wyklucza potrzeby wyzwolenia. To teatr energetyczny, teatr nagłych zrywów i długiego trwania
-
Dorota Piwowarska
Nowe publikacje na temat Józefa Szajny rozczarowują. Brak analizy w zderzeniu z nabożną fascynacją czyni z nich przysłowiowy kamień u szyi
-
Tomasz Kireńczuk
Konceptualizacja i typowy autotematyzm futurystycznego dzieła sprawiają, że spadkobierców Marinettiego możemy doszukiwać się w sztuce postmodernistycznej
-
Tomasz Kireńczuk
Śmierć stanowi najważniejszy temat przedstawień Pippo Delbono, artysty, który żyjąc od wielu lat z wirusem HIV, ma na jej temat szczególnie wiele do powiedzenia
-
Agata Diduszko-Zyglewska
Spektakl „U.F.O. Spotykacz” to kameralny projekt, spójna i dająca do myślenia wypowiedź na drażliwy temat, którym jesteśmy my, Ziemianie
-
Rozmowa z Pawłem Passinim
Człowiek na scenie jest czymś więcej niż samym sobą, jest przedstawicielem ludzi w szerszym sensie, czegoś, co ich określa, czyli czegoś, co jest ponad nimi
-
Joanna Tokarska-Bakir
W świecie, w którym nie można sprowokować nieba, Warlikowski prowokuje swoich widzów. Nie chcieliście przepraszać za Jedwabne? Dobra, teraz żyjcie bez przebaczenia
-
Łukasz Maciejewski
W teatrze i kinie Marek Walczewski oswajał nerwobóle i szaleństwa. Jego wizytówką była fizyczność, ale pod cielesnością kryło się psychologiczne rozwibrowanie
-
Joanna Wichowska
Berliński „Prometeusz” Gotscheffa rozczarowuje. Szkoda, że w centrum wielkiego miasta nie zaryzykowano mniej grzecznej rozmowy o znaczeniu mitu
-
Anna R. Burzyńska
Kolejne premiery festiwalu „re_wizje/sarmatyzm” to „Pijacy” Bohomolca i „Kupiec” Reja – spektakle dowodzące świetnego panowania nad teatralną materią
-
Katarzyna Tórz/Ana Brzezińska
„I need company” – pomyślał przed ponad dwudziestu laty flamandzki artysta Jan Lauwers i wypełnił ten brak ludźmi, z którymi tworzy do dziś
-
Agnieszka Kochanowska
Spektakl Frąckowiaka był w zamierzeniach projektem ambitnym, ale jego efekt to banalna historia porażki młodej idealistki w konfrontacji z rzeczywistością
-
Ewelina Godlewska
Warlikowski zderza w „(A)pollonii” różne gatunki i media: baśń z programem telewizyjnym, mit z wirtualną rzeczywistością internetu, wykład z cyrkowym show
-
Paweł Soszyński
Łukasz Kos porwał się na „Króla-Ducha” i niechcący ukazał jego drugie dno. Nieromantyczne, upiorne. W przedstawieniu scena staje się miejscem kaźni materii
-
Anna R. Burzyńska
Choć tematem tryptyku „Persona” Krystiana Lupy ma być poszukiwanie niewyrażalnej tajemnicy osobowości, w „Marilyn” dominuje temat śmierci
-
Ewelina Godlewska
Nowy spektakl Lupy pokazuje perwersję nieustannego wtłaczania w obraz, która jest udziałem hollywoodzkiej gwiazdy, ale też grającej ją polskiej aktorki
-
Anna R. Burzyńska
„Starosta kaniowski” Marii Spiss został wypreparowany z oczyszczającego rechotu. Co innego „Trylogia” Jana Klaty – spektakl udany i bardzo ważny
-
Małgorzata Dziewulska
Nonszalancja Grzegorzewskiego wywoływała u niektórych stres, a nawet irytację. Czesław Miłosz krakowskie „Dziady” określił słowem „hańba”
-
Anna Wachowiak
Nowe publikacje teatralne pojawiły się na rodzimym audiowizualnym rynku wydawniczym
-
Ewelina Godlewska
Dramat Masłowskiej w inscenizacji Jarzyny ogląda się bardzo przyjemnie, choć przyjemność odbioru budzi rosnące zażenowanie
-
Katarzyna Tórz
We Wrocławiu odczuć można było stosunek do tego, co pokazywane, właśnie jako do produktu – produktu ocenianego poprzez parametr atrakcyjności
-
Joanna Targoń
Joanna Targoń polemizuje z tekstem Pawła Soszyńskiego „Grotowski i czego robić nie trzeba”
-
Jan Maria Kłoczowski
Francuska publiczność znała dotąd Jarzynę jako reżysera teatralnego. Teraz dał się poznać jako reżyser operowy. I to od razu z jak najlepszej strony
-
Dorota Reksnis
Jarzyna przekracza Pasoliniego, oczyszczając „Teoremat” z marksistowskiej dialektyki. Postaci stają się w spektaklu bardziej dwuznaczne, skomplikowane
-
Rozmowa z Marjaną Sadowską
Są takie ziarna tradycji, których nie da się usunąć. Temat wyniszczenia i niezniszczalności kultury jest odwieczny. Zmieniają się tylko motywy
-
Paweł Soszyński
Dziś potrzebna jest nam rozmowa o samym Grotowskim, potrzebna jego biografia, nie kolejna biografia jego twórczej ścieżki
-
Ewelina Godlewska
W „Portrecie Doriana Graya” Borczuch nie przekroczył granicy, za którą płaski obraz stałby się pretekstem do poważnego pytania o kondycję ponowoczesną
-
Rozmowa z Krystianem Lupą
Uwielbiam rozmawiać z kompozytorami. Mam nieodparte wrażenie, że to jakieś tajemnicze byty. Ciągle ich pytam: Jak ty to robisz? Jak konkretnie? Jak ci to tam brzmi?
-
Tomasz Fiałkowski
-
Anna Wachowiak
Nowe wydawnictwa próbują w zaskakujący sposób pokazać teatr Krystiana Lupy