01 2009
02 2009
03 2009
04 2009
05 2009
06 2009
07 2009
08 2009
09 2009
10 2009
11 2009
12 2009
13 2009
14 2009
15 2009
16 2009
17 2009
18 2009
19 2009
20 2009
21 2010
22 2010
23 2010
24 2010
25 2010
26 2010
27 2010
28 2010
29 2010
30 2010
31 2010
32 2010
33 2010
34 2010
35 2010
36 2010
37 2010
38 2010
39 2010
40 2010
41 2010
42 2010
43 2010
44 2010
45 2010
46 2010
47 2011
48 2011
49 2011
50 2011
51 2011
52 2011
53 2011
54 2011
55 2011
56 2011
57 2011
58 2011
59 2011
60 2011
61 2011
62 2011
63 2011
64 2011
65 2011
66 2011
67 2011
68 2011
69 2011
70 2011
71 2011
72 2011
73 2012
74 2012
75 2012
Wpisz swój adres e-mail, aby otrzymać nasz newsletter.
Zaznacz interesujące Cię tagi, a następnie kliknij "Gotowe".
Tagi
Baryton Kwietnia od czasu warszawskiej premiery lekko ściemniał, zrobił się mocniejszy, głębszy, żarliwy. I jeśli kiedyś smakował jak wytrawne wino, to powoli przechodzi na wyższą półkę. Jest jak whisky
Muzyka w „Madame Curie” od początku do końca, niemal bez przerwy buduje i podtrzymuje napięcie dramaturgiczne. Jest to jak najbardziej uzasadnione poprzez jej związek z treścią libretta
Styczniowy spektakl „Oniegina” jest kolejnym wznowieniem inscenizacji Mariusza Trelińskiego na warszawskiej scenie. Warto było to zrobić z jednego powodu: brzmienia orkiestry Opery Narodowej pod batutą gościnnie dyrygującego Valerego Giergeva
Chwyt z włączeniem publiczności do akcji w „Orestei” Xenakisa posłużył Zadarze do wskazania na nas samych. Czy w czasach, kiedy miotamy się między szaleństwem rozliczeń a spokojem amnezji, nie tęsknimy za Wszechmocnym, który wyważy wszystkie racje?
Opéra de Paris zaliczyła kolejną w tym sezonie reżyserską wpadkę, co jest bolesne tym bardziej, że chodzi tu o tak prestiżowy cykl, na którego powtórkę trzeba będzie czekać latami
Wieczór w Filharmonii Narodowej z niemieckim zespołem Lautten Compagney i operą „Kserkses” uświadomił, że nie każda opera barokowa jest w stanie ukazać wszystkie walory wyłącznie w wykonaniu koncertowym
Nie lubię Rossiniego, ale jakie to ma znaczenie, kiedy dyryguje Marc Minkowski
Prezentując warszawskiej publiczności operę Henry'ego Purcella „Dydona i Eneasz”, New London Consort udowodnił, że bardzo skromnymi środkami można stworzyć przekonujące widowisko teatralne
Gdzieś w środku pierwszej części koncertu poczułem, że nie potrzebuję teatru, żeby do końca odczuć siłę opery „Euryanthe” Webera. Wystarcza muzyka grana na tym poziomie emocji, że czuć każdy nerw, każde drgnienie
Problem tkwi nie tylko w rażącym dosłownością faszystowskim entourage’u. Reżyser odnalazł w operze Donizettiego treści, których w niej po prostu nie ma
„Gioia!” Aleksandry Kurzak to czysty zachwyt nad śpiewem. Czysta radość. Śpiewaczka prowadzi nas przez losy kilku kobiet, pokazując, że nawet w smutku jest szczelina światła. Szczególnie kiedy przynosi ją śpiew
Finał trzeciego sezonu Opery Rary był elektryzujący. Fabio Biondi przywiózł do Krakowa zrekonstruowaną operą Vivaldiego „L’oracolo in Messenia”