01 2009
02 2009
03 2009
04 2009
05 2009
06 2009
07 2009
08 2009
09 2009
10 2009
11 2009
12 2009
13 2009
14 2009
15 2009
16 2009
17 2009
18 2009
19 2009
20 2009
21 2010
22 2010
23 2010
24 2010
25 2010
26 2010
27 2010
28 2010
29 2010
30 2010
31 2010
32 2010
33 2010
34 2010
35 2010
36 2010
37 2010
38 2010
39 2010
40 2010
41 2010
42 2010
43 2010
44 2010
45 2010
46 2010
47 2011
48 2011
49 2011
50 2011
51 2011
52 2011
53 2011
54 2011
55 2011
56 2011
57 2011
58 2011
59 2011
60 2011
61 2011
62 2011
63 2011
64 2011
65 2011
66 2011
67 2011
68 2011
69 2011
70 2011
71 2011
72 2011
73 2012
74 2012
75 2012
Wpisz swój adres e-mail, aby otrzymać nasz newsletter.
Zaznacz interesujących Cię autorów, a następnie kliknij “Gotowe”.
Autorzy
Wszyscy czytali w dzieciństwie Andersena, także Tomasz Mann, i Hanno Buddenbrook, i książę Klaudiusz Henryk, i Leverkühn, i inni
W „Czarodziejskiej górze” dużo jest nowości, nowinek i innowacji, od metod leczenia gruźlicy, przez projekty naprawy świata, po modę, rozrywki i gadżety
MANNheimczyk, w przeciwieństwie do wyżej wymienionych, nie jest głównym bohaterem, lecz postacią poboczną i przez dłuższy czas ledwo wystaje z gromady pacjentów sanatorium
„Czarodziejską górę” przełożyli Józef Kramsztyk (1 t.) oraz Jan Łukowski (2 t.). Dopiero w 1998 roku pojawiło się prawdziwe nazwisko tłumacza drugiego tomu: Władysław Tatarkiewicz
Seans spirytystyczny, ten najważniejszy, który zakończy się udaną materializacją, odbywa się w pokoju ordynacyjnym dra Krokowskiego
Wkrótce po przybyciu Castorpa do Davos, budzi się w nim duch samarytański, jako namiastka, opozycja i dopełnienie popędu erotycznego
W 1939 roku Tomasz Mann wygłosił w Princeton wykład o „Czarodziejskiej górze” i zalecił czytelnikom, by po przeczytaniu powieści do końca przeczytali ją jeszcze raz
Z Hamburga do Davos jest kawał drogi i gdy Hans Castorp odbywał tę podróż w 1907 roku, trwało to dwa dni
Jakże by w alfabecie „Czarodziejskiej góry” mogło zabraknąć Herminy Kleefeld, skoro w powieści ona sama jest panią alfabetu?
Zastrzeżenia wobec gramofonu przełamał Mann, goszcząc u Georga M. Richtera w Feldafing, gdzie codziennie słuchał muzyki z płyt, „z namiętnością zatrącającą o występek”
Pod względem językowym sanatorium w Davos, dokąd przybywają pacjenci z różnych stron świata, nie ustępuje bodaj wieży Babel
Gdy umarł Joachim Ziemssen, pani Stöhr wykrzykiwała „bohater, bohater” i domagała się, „aby nad jego grobem wykonana została «Erotica» Beethovena”
No dobrze, więc niepoważna figura, fanfaron, kokiet – i komuś takiemu powierza się w powieści referat samobójstw?