Patoprzyjaciele Tomasz PstrągowskiLiteratura Weźcie najbardziej dołujący odcinek „BoJacka Horsmena”. Dodajcie prostą undergroundową kreskę, psychodeliczną kolorystykę. Dorzućcie narkotykowe jazdy Huntera S. Thompsona, ale ilość narkotyków pomnóżcie przez trzy. To „Czary zjary” Simona Hanselmanna