dwutygodnik - strona kultury

Kwiecień 2009

01 2009

02 2009

Maj 2009

03 2009

04 2009

05 2009

Czerwiec 2009

06 2009

07 2009

Lipiec 2009

08 2009

09 2009

Sierpień 2009

10 2009

11 2009

Wrzesień 2009

12 2009

Wrzesień 2009

13 2009

Październik 2009

14 2009

15 2009

16 2009

Listopad 2009

17 2009

18 2009

Grudzień 2009

19 2009

Grudzień 2009

20 2009

Styczeń 2010

21 2010

22 2010

Luty 2010

23 2010

24 2010

Marzec 2010

25 2010

26 2010

Kwiecień 2010

27 2010

28 2010

Maj 2010

29 2010

30 2010

31 2010

Czerwiec 2010

32 2010

33 2010

Lipiec 2010

34 2010

35 2010

Sierpień 2010

36 2010

37 2010

Wrzesień 2010

38 2010

39 2010

Październik 2010

40 2010

Październik 2010

41 2010

42 2010

Listopad 2010

43 2010

44 2010

Grudzień 2010

45 2010

46 2010

Styczeń 2011

47 2011

Styczeń 2011

48 2011

Luty 2011

49 2011

50 2011

Marzec 2011

51 2011

52 2011

Kwiecień 2011

53 2011

54 2011

Kwiecień 2011

55 2011

Maj 2011

56 2011

57 2011

Czerwiec 2011

58 2011

59 2011

Lipiec 2011

60 2011

61 2011

Sierpień 2011

62 2011

63 2011

Wrzesień 2011

64 2011

65 2011

Październik 2011

66 2011

67 2011

68 2011

Listopad 2011

69 2011

70 2011

Grudzień 2011

71 2011

72 2011

Styczeń 2012

73 2012

74 2012

Luty 2012

75 2012

Luty 2012

76 2012

Marzec 2012

77 2012

78 2012

79 2012

Kwiecień 2012

80 2012

81 2012

Maj 2012

82 2012

Historie rodzinne
w cieniu zagłady

Literatura Zofia Zaleska

Pisarka Elif Şafak została w Turcji postawiona przed sądem za „Bękarta ze Stambułu”. Poszło o zagładę Ormian w trakcie I wojny światowej, której w Turcji wciąż nie wolno nazwać ludobójstwem

Elif Şafak to dziś jedna z najbardziej popularnych tureckich autorek. Od kilkunastu lat pisze o współczesnej Turcji i jej przemianach. Nie ukrywa też fascynacji tradycją oraz tęsknoty za wielokulturowością i różnorodnością dawnego imperium osmańskiego. Jej kolejne książki trafiają w Turcji na listy bestsellerów, a przetłumaczona właśnie na polski powieść „Bękart ze Stambułu” także na wokandę.

Elif Şafak „Bękart ze Stambułu”.
Wydawnictwo Literackie, Kraków,
450 stron, w księgarniach od kwietnia 2010
W 2006 roku, po wydaniu książki, Şafak wytoczono proces pod zarzutem „szkalowania tureckości”. Jedna z postaci powieści określa zagładę ludności ormiańskiej w czasie I wojny światowej mianem ludobójstwa, co jest sprzeczne ze stanowiskiem tureckiego rządu. Pisarce groziło do trzech lat więzienia, ale sąd oddalił oskarżenia. Atak tureckich nacjonalistów przyczynił się do stworzenia obrazu Şafak jako autorki poruszającej tematy niewygodne, kontrowersyjne i włączył ją do grona prześladowanych twórców, w którym znajdują się m.in. Orhan Pamuk czy Salman Rushdie.

Opowieść o zagładzie

Şafak, jak sama wspomina w zamykających książkę podziękowaniach, napisała „Bękarta ze Stambułu”, będąc w rozjazdach między Arizoną, Nowym Jorkiem i rodzinnym miastem. Przygotowując się do pracy nad powieścią, spotykała się z wieloma ormiańskimi i tureckimi rodzinami, które zgodziły się powierzyć jej swoje historie. W zainspirowanej nimi książce pisarka dotyka ciągnącego się od wieku konfliktu turecko-ormiańskiego. Rzeź Ormian, którą rozpoczęły w 1915 roku zarządzone przez rząd aresztowania ormiańskiej inteligencji, a w której wedle szacunkowych ocen zginęło około 1,5 mln ludzi, to czarna karta w historii Turcji, która do dziś dzieli Turcję i Armenię. W toczonych przez bohaterów „Bękarta ze Stambułu” dyskusjach nad wspólną historią zarysowane zostały stanowiska obu stron, także te pełne wzajemnej wrogości. Şafak opisuje lęk i poczucie niesprawiedliwości, jakie względem Turków odczuwają żyjący w diasporze Ormianie, oraz niewiedzę i niechęć do konfrontowania się z trudną przeszłością cechującą współczesnych Turków. Postaci jej książki próbują coś zataić i zapomnieć lub, przeciwnie, rozgrzebują minione traumatyczne wydarzenia jak świeżo zabliźnioną ranę. Pamiętanie jest procesem bolesnym i niebezpiecznym, bo jak mówi jedna z bohaterek – wspomnienia to zbyt wielki ciężar – lepiej więc żyć dniem dzisiejszym. To jednak, jak wiadomo, nie może się udać – wyparte i zapomniane domaga się swoich praw, powraca w snach i opowieściach.     

Domowe sekrety

Sprawa wytoczona Şafak sprawiła, że książkę tę odczytywano głównie przez pryzmat opisanego w niej konfliktu dwóch pamięci. Tymczasem „Bękart ze Stambułu” to przede wszystkim wciągająca opowieść o rodzinnych tajemnicach. W noszącym znaki dawnej świetności starym stambulskim domu mieszka rodzina Kazanci. Tworzą ją zbuntowana dziewiętnastoletnia Asya, jej matka Zeliha, trzy zwariowane ciotki, zgorzkniała babka oraz chora na alzheimera sędziwa prababka zwana przez wszystkich Mateńką. Pozorny spokój w domu siedmiu kobiet burzy pojawienie się niespodziewanego gościa. Jest nim Armanusz Czachmaczian, młoda Amerykanka o ormiańskich korzeniach, która w Stambule szuka śladów swoich przodków. Jej wizyta przyczyni się do ujawnienia zdarzeń, które łączą panie Kazanci z żyjącą w dalekim San Francisco rodziną Czachmaczian.

Nieprzypadkowo jedna z bohaterek powieści przywołuje zdanie Tołstoja, który pisał, że wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, ale każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób. Kazanci i Czachmaczianowie są nietypowi i nieszczęśliwi. W rodzinie Kazanci mężczyźni istnieją tylko we wspomnieniach. Za sprawą niezbadanej klątwy wszyscy męscy potomkowie tego rodu umierają przed czterdziestką. Jedyny syn babki Gülsüm w młodym wieku wyjechał i od lat nie odwiedza Stambułu. Uratowani z zagłady Ormian przodkowie Czachmaczianów przybyli do Ameryki na początku minionego wieku. Odtąd borykają się z przekazywanym z pokolenia na pokolenie piętnem wygnańców i ocaleńców, które nie pozwala im poczuć się w Ameryce jak w domu.      

Świat kobiet

Książka rozpoczyna się, gdy niespełna dwudziestoletnia Zeliha zgłasza się do kliniki medycznej, aby przeprowadzić aborcję. Nie wolno jednak przeklinać niczego, co spada z nieba. Nawet deszczu – pisze Şafak. Zabieg nie dochodzi do skutku. Zeliha nigdy nie wyjawi, kto jest ojcem jej córki. Dziewiętnaście lat później Asya powie, że przeszłość jej nie obchodzi. Dziewczyna czuje w głębi duszy, że ciotki nie mówią jej wszystkiego o rodzinnych tajemnicach, co wzbudza w niej żal i wściekłość, maskowaną ostentacyjna obojętnością. W Ameryce jej równolatka Armanusz od dziecka miota się między Arizoną a Kalifornią, dzieląc czas między rozwiedzionych, skonfliktowanych rodziców - nadopiekuńczą matkę Rose i otoczonego tłumem krewnych ojca Barsama.
„Bękart ze Stambułu” to opowieść o trudnej pamięci, ale także, co równie ważne – o kobietach. O  relacjach matek i córek, o ich dojrzewaniu, samotności, wstydzie i milczeniu. Bohaterki książki stają przed ciężkimi wyborami, przeżywają tragedie, kłócą się i wspierają, a gdy nadchodzi taka potrzeba, nie wahają się wejść w konszachty z dżinami. Uosabiając różne oblicza tureckości, tworzą galerię ekscentrycznych postaci. Ich pogmatwane historie autorka ukazuje, uciekając się do licznych retrospekcji, równolegle odsłaniając przed czytelnikiem zdarzenia współczesne i te ze Stambułu sprzed kilkudziesięciu lat.

Książka do zjedzenia

Język Şafak jest barwny, żywy, sensualny. Kolejne rozdziały „Bękarta ze Stambułu” zatytułowane są nazwami przypraw i bakalii stosowanych w tureckiej kuchni m.in.: cynamonu, wanilii, pistacji, suszonych moreli, fig i pestek granatu. W jednym z nich znalazł się nawet przepis na aşure – deser z różnego rodzaju ziaren i orzechów. Poza tym książka zawiera cały spis dań, wśród których są m.in. çörek, czyli bułeczki i rogaliki na słodko lub słono, manti, czyli pierożki nadziewane mięsem, czy sucuk – rodzaj suszonej kiełbasy z przyprawami. Czytając tę książkę chciałoby się skosztować tureckich potraw, ale i widoków Stambułu. Bo, podobnie jak w „Pchlim pałacu” – poprzedniej wydanej w Polsce książce pisarki, tym razem Stambuł także jest ważnym bohaterem opowieści (a raczej bohaterką). Umęczone, zatłoczone, brudne i hałaśliwe stare miasto traktowane jest przez pisarkę i jej bohaterki z maskowanym irytacją uczuciem tkliwości i czułości.


Zofia Zaleska
, ur. 1981, absolwentka kulturoznawstwa UW i Szkoły Nauk Społecznych PAN. Krytyczka literacka, publikowała m.in. w „Tygodniku Powszechnym” i „Gazecie Wyborczej”, współpracuje z „Zeszytami Literackimi” i dwutygodnik.com.

Jeśli chcesz umieścić fragment tekstu z dwutygodnik.com na swojej stronie lub blogu, prosimy o kontakt z redakcją na adres e-mail: redakcja@dwutygodnik.com. Dowiedz się więcej.

Teatr

O Needcompany
na dwa głosy

Katarzyna Tórz/Ana Brzezińska

Teatr

Błędne koło
krzywej prawdy

Katarzyna Tórz

Film

Być jak Michael Cera

Kaja Klimek

Teatr

Kat i ofiara
na jednym łańcuszku

Rozmowa z Krzysztofem Garbaczewskim

Sztuka

ZBIEGI OKOLICZNOŚCI:
Jan Lebenstein

Piotr Kłoczowski

Teatr

Sztuki teatralne
Mateusza Pakuły

Agata Dąbek

Muzyka

Dzieci wojny.
Jądro ciemności

Tomasz Cyz

Film

Ja i Orson Welles,
czyli prawdziwa historia
„Jądra ciemności”

Piotr Mirski

Literatura

Tomasz Różycki, „Bestiarium”

Zofia Zaleska

Literatura

Śladami Rechowiczów i Maxa Cegielskiego

Zofia Zaleska

Literatura

Autobiograficzna terapia

Zofia Zaleska

Literatura

Claudio Magris, „Domysły na temat pewnej szabli”

Zofia Zaleska

Literatura

Nie tylko Pamuk

Zofia Zaleska